Przejdź do głównej zawartości

10. To Dla Ciebie Pragnę Żyć




Stałam jak wryta
Patrzyłam na niego
Jak on hardo patrzy
W oczy mojego ojca.

Moje myśli krążyły w okół słów, rozmowy którą słyszałam za ściany, jak to moja mama im pomagała po stracie rodziców. Jak byli zdani sami na siebie, a moje problemy ? Przy tym
były koszką z mleczkiem. Tak bardzo zrobiło mi się go żal ..

Spojrzałam w ich kierunku, spojrzałam na mojego ojca jak podszedł bliżej chłopaka i położył swą dłoń na jego ramieniu.


- Sasuke - dotkłem jego ramienia a on spojrzał na mnie - To ja dziękuję, dziękuje ci że to w tobie się zakochała i wierzę, że będzie z tobą szczęśliwa 
- Będzie, dopilnuje tego

Nie wytrzymałam, byłą pod tym względem płaczliwa, z łzami w oczach podbiegłam do bruneta przytulając się do niego jednocześnie wybuchając płaczem, czułam jego uspakajający i lekko kołyszący dotyk. Uspakajał mnie

Poczułem szarpniecie, gdy spojrzałem na osobę do siebie przytuloną zobaczyłem blondynkę, córkę mężczyzny. Od razu ją do siebie przytulałem i uspakajałem bo płakała, nie wiedziałem czemu ale się domyślałem, prawdopodobnie wszystko słyszałam, całą rozmowę. Spojrzałem na rodziców dziewczyny. Oni z delikatnym uśmiechem zostawili nas samych.

- Nie Płacz
- Ja Nie wiedziałem ja
- Cii.. Spokojnie
- Ale ja nie wiedziałam, że oni się znali, że ty miałeś tak ciężko
- Naruko - Odsunąłem ja delikatnie od siebie - Skąd miałaś wiedzieć
- Powinnam
- Nie. Nie powinnaś, nie płacz wiesz, że nie lubię
- Przepraszam
- I Nie przepraszaj za wszystko dobrze ?
- Dobrze

Przytuliłem dziewczynę z powrotem do siebie z całych sił, spojrzałem w górę na gwiazdy unoszące się nad naszymi głowami i nigdy bym nawet nie pomyślał, że moje życie tak będzie wyglądać.

Jednak nic w naszym życiu nie dzieje się bez powodu
Pierw musimy coś stracić, by zyskać coś nowego.

Spojrzałem na dziewczynę w swoich ramionach, moje usta dotkły jej czoła a jej błękitne oczy podniosły się ku mnie, uśmiechnąłem się do niej delikatnie a ona mi go oddała. Złapałem ją za swoją dłoń i pokierowaliśmy się do jej pokoju. Czas od począć od dzisiejszego dnia, bo naprawdę dużo się wydarzyło

~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~

Następnego dnia już bez żadnych ekscesów a przynajmniej miejmy taką nadzieje, siedzieliśmy przy stole, po pijając kawę i rozmawiając o wszystkich i o niczym. Naruko opowiadała o swoim pierwszym teledysku. Naruto o swoich początkach w karierze a Itachi o tym jak se z tym wszystkich poradziliśmy. A ja siedziałem bo wszystko co miało być powiedzenie zostało.

- To skoro u was wszystko dobrze i bardzo się cieszę, a jak nie mamy dziś co robić to może przejdziemy się na konkurs muzyczny, który jest organizowany w waszej starej szkole ?
- Konkurs ?
- Tak, i tak nie mamy co robić
- W sumie zobaczył bym swoja starą szkole

Spojrzałem na blondynkę która nie oczekiwanie wstała i wyszła z jadalni wszystkie pary oczu były skierowane na jej plecy, nie wiedziałem o co chodzi kiedy chciałem wstać wyprzedził mnie jej brat. Jego spojrzenie wszystko mi powiedziało, zostałem na swoim miejscu.

Spojrzałem na rodziców dziewczyny, gdy chciałem się zapytać tym razem wyprzedził mnie mój własny brat, kurde

- Co się stało
- 3 lata temu nasza córka brała w tym konkursie udział
- Rozumiem, ale nie musi się martwić spotkania go tam
- Jak to ?
- Dowiedzieliśmy się o tym a mój kuzyn miał już wystarczająco dowodów by zamknąć Madarę
- Jak to ?
- Po prostu, długo szukaliśmy osób które mogły potwierdzić że Madara Uchiha, molestuje młode dziewczyny i trafiła się Naruko. Wasz syn nam opowiedział co się stało. A naruko potwierdziła zeznania. Że on był w USA a naruko w Tokio jedynie mogła potwierdzić na Video rozmowie.
To wystarczyło i tym sposobem Madara został skazany po tym wszystkim zaczęło zgłaszać się coraz więcej rodzin i dziewczyn a też i chłopaków. Teraz wyrok madary to dożywocie
- Dożywocie
- Tak z 15 dziewczyn popełniło po tym samobójstwo a 9 zgłosiło gwałt
- To ile było tych osób
- Około 200
- Ile

Patrzyłem w szoku na swojego brata, że ile ? 200 os.
Wstałem od stołu i pokierowałem się na piętro, było mi wstyd za tego człowieka, był moim wujkiem i swoją pozycją niszczył życie młodym osobą chętnym spełnić swoje marzenia a jedną z nich była dziewczyna którą kocham. Gdy byłem przed jej pokojem usłyszałem głos brata dziewczyny i jej płacz.

- To nie jest dobry pomysł
- Czemu ? Madara już siedzi i już nic ci nie grozi
- Ale ja nie o ty
- Naruko ...
- Nie chce tam iść
- Musisz przezwyciężyć strach, zdobywasz swoje marzenia masz w okół ludzi którzy cię kochają i nie pozwolą ci skrzywdzić
- Sasori
- Co Sasori ?
- On tak poturbował Sasuke-kun
- Co ?? !!
- Nie chce tam iść, on tam będzie na bank
- Pójdziemy tam
- Niee
- Tak i tym razem ja skopie mu dupę
- Pomogę ci z miłą chęcią a ty powiesz mi o co chodzi z tym kolesiem

Błękitne oczy spojrzały na mnie razy dwa, jedne przerażone a drugie wściekłe, spojrzałem na chłopaka a on odwrócił odemnie wzrok, zawsze tak było kiedy nie chciał mówić, podeszłem do niego stając oko w oko, zmuszony pod naciskiem puścił swoją siostrę i spojrzał pierw na nią a potem na mnie

- Więc ?
- To było dawno temu
- Już za uwarzyłem, a dokładniej ?
- Był to mój przyjaciel, jest w moim wieku w naszym wieku. Byliśmy razem w klasie kiedy kończyliśmy 17 lat. Rodzice pozwolili mi zrobić imprezę a oni wyjechali w góry zostawili mi Naruko pod opieką. Do niej wtedy przyszły przyjaciółki miał nie schodzić na dół nawet w sumie nie chciały. Po piliśmy jak to na imprezach. Kiedy byłem dętką praktycznie, nawet nie wiedziałem kiedy Sasori poszedł do dziewczyn na górę.

Patrzyłem na niego i widziałem za dobrze jak chłopka pęka, spojrzałem obok na dziewczynę jak trzyma rękaw bluzy chłopaka. Już się domyślałem o co chodzi ale wolałem by chłopak mi dokończył. Spojrzał na mnie

- Nawet nie wiem kiedy, dziewczyny już spały a on wszedł do ich pokoju i próbował
- Obudziłam się i zobaczyłam go nad moim łóżkiem, złapał mnie za szyje i próbował udusić krzyczałam, ale wszyscy byli zbyt pijani. wtedy złapał mnie za rękę i mi coś wstrzyknął wtedy nie wiedziałam co to jest ale po czasie się dowiedział wstrzyk mi Amfetaminę. Traciłam kontakt z rzeczywistością
- Nie wiem jak ale odkłem się i nie wiedziałem nigdzie Sasoriego i zacząłem go szukać, znalazłem go nad moja siostrą nie przytomną, dusił ją. Kiedy zerwałem go z niej a on uciek. Dowiedziałem się po jakimś czasie, że chciał ją zabić za to że nie chciała z nim być

Stałem jak słup, co kurwa ? Facet jest w stanie zabić dziewczynę bo nie chce z nim być. To jest kurwa chore, nie to nie po chuj drążyć ? A on postanowił upić chłopaka by zabić mu siostrę ? Co to za przyjaciel. Po chwili zacząłem liczyć skoro on jest od niej starszy o 3 lata jak ja. A wtedy on miał 17 lat to ona miała 14 ... Ja pierdole ..

- Sasuke
- Tak
- Rodzice nie wiedzą i nied tak zostanie !
- Jak nie wiedzą ?
- Po prostu. Dostałam małą dawkę odkneła się po kilku godzinach
- Naruto.
- Nie mów o tym i  zachowuj się jak byś nie wiedział
- Ale ?
- Proszę

Mój wzrok padł na dziewczynę, zmiękłem i kiwałem na tak w stronę chłopaka. schyliłem się na wysokość twarzy dziewczyny a ona na mnie spojrzała. Uśmiechnąłem się delikatnie

- Jeden warunek
- Jaki ?
- Pójdziemy tam, a ty się nie wtrącisz
- Co chcesz zrobić ?
- Chce się dobrze bawić co nie Naruto

Spojrzałem na chłopaka, tak to na niego podziałało wystawiłam swoją cała klawiaturę i zbiliśmy se piątkę, opuszczając pokoju dziewczyny, na wyjściu krzyknąłem tylko by się przygotowała

Byliśmy już pod szkołą. Okazało się, że dziś jest zjazd klasowy. Była tu klasa Naruko i Naruto.
Dziewczyna wraz z bratem byli jeszcze koło samochodu a ja poszedłem się rozejrzeć 
w pewnym momencie usłyszałem pisk, obejrzałem się a tam zobaczyłem grupkę dziewczyn. W swoim i dziewczyny wieku. Spojrzałem na nie z rezygnacją no tak byłem dość znany przez swój zawód.

- Jezu to przecież Sasuke Uchiha
- On jest przystojniejszy jeszcze bardziej na żywo
- Jesst cudowny ciekawe co tu robi
- Może specjale dla nas zaśpiewa
- O jezu
- SASAUKE-KUNNNNN

Już zaczynała boleć mnie głowa, te piski i krzyki nie lubiłem tego ale nawet jak nie byłem sławny to tak miałem w szkole ... Obejrzałem się w stronę parkingu i dostałem lekkiego oczopląsu ? szły w moim kierunku dwie kopie. Teraz to nie wyglądali jak zwykłe rodzeństwo a jak właśnie bliźnięta

Kiedy podeszli bliżej, usłyszałem słowa które za bardzo mi się nie spodobały, spojrzałem kontem oka na grupkę dziewczyn które przed chwilą chciały się rozpuścić.

- Uzumaki ...
- Co ona tu kurwa robi ?
- Masakra
- Myślałam, że wyjechała spełniać swoje nie do spełnienie marzenia
- Yuki jakie marzenia, przecież to beztalencie totalne
- Ehh chodzimy z tond
- Dziewczyny patrzcie
- co ?

Podeszłem do Naruko łapiąc ją za dłoń i zbliżając bliżej niej dokładniej jej ust tych pełnych malinowych ust. Gdy byłem już blisko, pocałowałem ją wtedy usłyszeliśmy krzyk. Spojrzałem w jej zaskoczone błękitne oczy i uśmiechnąłem się delikatnie

- Sasuke ?
- Chodź pokażecie te waszą szkolę
- Dobrze

Złapałem ją za dłoń i pokierowaliśmy się ku wejściu do szkoły.  Ale za nim to zrobiliśmy spojrzałem się na zaskoczoną grupkę osób. Ich szok był bezcenny i unikatowy. Odwróciłem od nich swój wzrok i weszliśmy do szkoły. Pokazywała każde miejsce i klasę, zdjęcia z czasów szkolnych. Blondyn spotkał starych przyjaciół. A Naruko ? Najwyraźniej jedyna przyjaciółka którą miała była Miku. Zatrzymałem się przed jedną z tablicą. Tak potwierdziło się to ona nią tylko była tylko z nią siedziała tylko z nią spędzała czas. Spojrzałem na dziewczynę jak się cieszy że brat spotkał przyjaciół.

Zły byłem trochę, nie wiedząc nawet czemu, czemu jej tak nie nawiedzili co zrobiła albo co się stało w tej szkole że jej tak nie nawiedzą. Byliśmy w sali gimnastycznej na przywitanie uczniów.

- Sasuke
- Tak ?
- Nad czym się zastanawiasz ?
- Nie ważne
- Mów
- Czemu ty masz tylu przyjaciół a ona nie
- Bo dziewczyny z jej klasy zazdroszczą jej 2 rzeczy teraz w sumie trzech
- Np ?
- Wyglądu, Talentu
- i ?
- Ciebie

Spojrzałem na blondyna a on się uśmiechnął do mnie podchodząc bliżej sceny koło niego stała siostra która kurczowo obejmowała się własnych ramion, czemu ? Czy kobiety muszą być tak trudne w zrozumieniu.

- Witamy was na otwartych dniach szkoły, macie okazje poznać nas bliżej oraz poznać naszych byłych uczniów ich talenty i pasje które mogli dokształcać w naszej szkole.
Dziś w naszej szkole będziecie mieć okazje spotkać naszych byłych uczniów. Którzy spełnili swoje marzenie. Pierwszy z nich jest Naruto Uzumaki który skończył u nas szkołę 3 lata temu oraz jego siostra która zakończyła ją rok temu. Zapraszamy na scenę

Patrzyłem na nich jak wchodzą na scenę on pełny pozytywności i odwagi ona zestresowana i posmutniała. Spojrzałem na ludzi, gdy wchodził chłopak wszyscy się cieszyli kiedy ona wszyscy zamilkli może prócz znajomych chłopaka. Spojrzałem na grupkę dziewczyn które stały nie daleko mnie. Szeptały coś do siebie zrobiłem dwa kroki w bok opierając się o filar wiem wiem było to nie grzeczne tak podsłuchiwać ale musiałem

- Wżęłaś stopery ?
- Kurwa zapomniałem, nie wiedziałam że się tu zjawi
- No ja właśnie też nie, trudno uwierzyć, że oni są rodzeństwem on wspaniały głos, przystojny a ona ? Nic kompletnie. Ciekawe co w ogóle Sasuke-kun w niej widzi 
- Może po prostu ją ma do jednego 
- Hmm ? 
- Może tak jak mówił sasori wyruchać i nara 

Teraz stojąc tam koło nich miałem myśl jedną. Dorwać kolesia i zabić a one ? Jak mogły Nie dziwie się dlaczego ona w ogóle nie chciała tu przychodzić. Teraz miałem wszystko na tacy. Spojrzałem ku scenie i stałem w szoku patrzyła na mnie i kręciła głową na boki. zmrużyłem swoje oczy w geście że tego na pewno nie odpuszczę. wtedy jej usta poruszyły się bez wdzięcznie ale ja zrozumiałem 

- Zostaw nie warto 

Nic jej nie odpowiedziałem bo po co ?? Wtedy mój wzrok padł na brata dziewczyn jak dostaje mikrofon od swojego byłego detektora. A mnie wtedy ktoś szturchnął był to wtedy jeden z kolegów blondyna. Podał mi niewidocznie mikrofon i zanim odszedł usłyszałem jego szept 


- Pokaż tym pustakom że twoja dziewczyna jest kimś 

Patrzyłem na niego nie zrozumiale ale załapałem w silnym uścisku mikrofon i dalej stałem oparty o ścianę a po chwili usłyszałem głos blondyna. 

- Ja nie będę pokazywał swoich zdolności bo raczej każdy tu dobrze mnie zna. Ale bardziej chciał bym by to moja siostra zaczęła, bo wiem że jest tu dużo  niedowiarków którzy myślą, ze moja siostra jet nie warta uwagi. Naruko - tu zacznie spojrzał na siostrę a ona na niego - Pokaż wszystkim 

Ona kiwła tylko głową, a ja przyglądałem się jak łapie w dłoń mikrofon od brata wtedy trzymała go w dłoni i chwile się zastanawiała, podniosło go w górę blisko swych ust a ja już wiedziałem będzie improwizacja. Juz układałem w głowie co zaśpiewam sam. Spojrzałem na nią całą lustrując z góry do domu zatrzymując się na jej lazurowych oczach ona wypalała we mnie dziurę, posłałem jej uśmiech dedykowany tylko dla niej. Dajac jej tym otuch wtedy poleciły pierwsze nuty a ja usłyszałem jej głos. 

To dla Ciebie pragnę żyć
Chcę przy Tobie zawsze być
Nic już nie zagrozi nam

Nasza miłość będzie trwać

Spojrzałem na ludzi w okół nas a już w szczególności na grupkę dziewczyn kiedy patrzyły na nią z grymasem na twarzy, wytopiłem krok przed siebie szturchając jedna niby przypadkowo w ramie, spojrzałem na nią a ona prawie się rozpuściła, podniosłem mikrofon blisko swych ust a ona czekała, hm czyżby myślała, że słowa i mój wzrok zostanie skierowany w jej stronę jej nie doczekanie. Pierwsze słowie i odrazu spojrzałem na moja księżniczkę 


Nikt już nie zagrozi tej miłości
Będę bronić jej kochanie mimo trudności
Nie patrząc na ryzyko burzom podołam
Nie poddam się, bo jesteś wszystkim co mam

Tu spojrzałem na dziewczyny stojące obok mnie, z szyderczym uśmieszkiem 

Są tacy co mówią, że nic z tego nie będzie
Wy nie rozumiecie i niczego nie wiecie.
My robimy swoje, idziemy drogą własną
A wy możecie żyć sobie swą ignorancją.

Ich mina mówiła wszystko, odwróciłem się by iść w jej kierunku patrząc na wszystkich któż próbowali jej coś powiedzieć lub zrobić. 

Bo naszych uczuć nie zniszczy nikt więc
Głupie komentarze są jak woda na młyn, wiesz?
My pokażemy Wam, że możemy wszystko
Choćby jakiś wróżbita nazwał to pomyłką

W swojej szklanej kuli widzi tylko swe odbicie
Wątpię żeby wiedział, co przyniesie nasze życie
Przecież mamy własną wolę i szczere uczucia

Żegnam wszystkich, którzy chcą pouczać!

Machałem swoja dłonią w kierunku wszystko którzy spojrzenie był skierowane na mnie. Odwróciłem się ku niej i czekałem na jej głos usłyszałem go szybko 

To dla Ciebie pragnę żyć
Chcę przy Tobie zawsze być
Nic już nie zagrozi nam

Nasza miłość będzie trwać

Spoglądałem na nią, wspiąłem się na scenę i podeszłem do niej bliżej wtedy miałem widok na całą widownie na ludzi zgromadzonych i wtedy zobaczyłem jego ! Z furią w oczach obiołem ją w pasie przybliżając z całych sił do siebie. przybliżałem ponownie mikrofon do swoich ust i spojrzałem na nią kiedy ona wypala w mnie dziurę. uśmiechem się spoglądałem na jej twarz tak czerwoną jak dojrzały pomidor a każde kolejne słów z większa pasja kierowałem na nią. 

Była sobie królewna i książę,
To bajka o nas, spisana do książek
Królewicz bohatersko zdobył rękę damy
Na królewskim dworze przez tydzień bawili się poddani.

Wtedy spojrzałem hardo na niego, a on wpatrzony w gniewie na nią wypalałem w nim dziurę by dobrze się zastanowił czy tego chce. Jego wzrok pad na mnie a ja z jadem wypowiadałem kolejne słowa widziałem jak jego postura się wzdryga 

Jednak za murami zło czyhało na nich
Książe bez namysłu z nim walecznie się rozprawił.
Niszcząc czające się złe moce ciemności
Do dziś legendy krążą, że to dzięki miłości.

Nikt nie wątpi w historii prawdziwość
Takie cuda czyni serca osobliwość
To niezwykły miłości fenomen
Niejeden mędrzec napotkany przywołuje tę przypowieść.

Po tym mój wzrok padł na te osoby które źle myślały lub miał pan dalej jej niszczyć życie. Spojrzałem ponownie na grupkę osób a dokładnie dziewczyn z klasy dziewczyny 

I twoje serce też to potrafi,
Niepospolita potęga magii
Jeśli tylko naprawdę kochasz

Możesz zło dematerializować!


Poczułem jej dłoń na swoim ramieniu, a ona wyszła przed mnie, spojrzałem na nią, jej wielki uśmiech na twarzy mówił wszystko. Odważyła się z jej ust wyszedł tak piękny melodyjny głos, że mimowolnie wszystkim szczęki opadły 


To dla Ciebie pragnę żyć
Chcę przy Tobie zawsze być
Nic już nie zagrozi nam

Nasza miłość będzie trwać

Po tym, wszystko umilkło, a ja spoglądałem na ludzi. Jego już nie było mój wzrok przeleciał wszystkich a zatrzymał się na rodzicach dziewczyn z wielkim uśmiechem zaczęli bić brawa a zaraz po nich wszyscy zgromadzeni nawet dziewczyny z byłej klasy dziewczyny co mimowolnie ucieszyło mnie. 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

7. Euforia..

Nastał dzień 10 urodzin klubu Spiż, szykowaliśmy się właśnie na ta noc. Dziewczyny w pokoju Naruko a u faceci w Moim pokoju, już drinkowali by już lekko się pobudzić, Byłem jednym z kierowców więc krotko mówiąc siedziałem o suchym pysku. Przy samej coli  Siedziałyśmy w moim pokoju dziewczyny się malowały i szykowały. Ja spakowałam do swojej torby kilka ciuchów,  Dziewczyny pozwalały sobie już na małe drinki. Ja byłam drugim kierowcą.  Gdy byłyśmy gotowe, ruszyliśmy do wyjścia, chłopaki już na nas czekali, wyszliśmy na zewnątrz spojrzałam na podjazd stały tam dwa skarby mój i sasuke. Spojrzałam na niego a on podszedł do mnie  - Też masz  - Tak, kupiłem go w tym samym dniu co twojego  - Czemu dopiero dziś jest  - Jest parę przeróbek  - Np ?  - Jest cały czarny jak widzisz, Tylko został czerwony znaczek i zaciski hamulców  Spojrzałam na niego, oraz na podjazd jak na hondę bruneta robiła wrażenie delikatnie ośw...