Przejdź do głównej zawartości

4. C.Z.Y.M.N.I.E.K.O.C.H.A.S.Z

Siedzieliśmy już w klubie, w loży dla VIP-ów spożywaliśmy posiłek, był to klub z restauracją. Siedziałem tuż koło blondynki i Sakury. Spojrzałem na dziewczynę, musiała być bardzo głodna, bałem się że może zje jeszcze cały stół i nas. 

- Naruko-chan spokojnie bo się zakrztusisz 

Dziewczyna nie zareagowała, uśmiechnąłem się co jak co ale tu dużo nie różniła się od własnego brata. Po skończony posiłku zamówiliśmy drinki i słuchaliśmy miłej muzyki która wydobywała się z głośników. 

Po chwil, podeszła do nas jedna z kelnerek która nas dziś obsługiwała i postawiła drinka przed młodą blondynką, ona spojrzała na niego a następnie na kobietę ta delikatnie się uśmiechnęła i wskazała delikatnie ruchem ręki 

- To od tamtego pana, życzy miłej zabawy

Powiodłem swoim wzrokiem na gościa siedzącego nie daleko nas. 
Wkurwiłem sie bo znałem go za dobrze, nim Naruko w ogóle ogarnęła o co chodzi, zabrałem jej szklankę sprzed jej nosa i wstałem w kierunku stołu. Podeszłem do niego i spojrzałem mu w twarz stawiają szklankę przed nim 

- O co chodzi Uchiha to nie było dla ciebie 
- Czego chcesz ? 
- Nic co powinno cię interesować 
- Ona jest ze mną
- Tak ? Chciała cię ?
- To już nie powinno cię interesować 

I odeszłem od niego wracając na swoje miejsce. Ale jakoś nie mogłem znów siąść do loży, bałem się własnego zachowania, wybuchu

Znalazłem się na zewnątrz ale zaraz wróciłem do środka, nawet nie mogłem pomyśleć sam, po chwili podszedł do mnie jeden z ochroniarzy spojrzałem na niego 

- Zapraszam panie Uchicha zaprowadzę pana do palarni dla Vipów 
- Dziękuję 

Gdy szłem za ochroniarzem zobaczyłem blondynkę przede mną, zdziwiony że przyszła tu za mną ta lekko się uśmiechała i weszła do pomieszczenia przede mną. Nie wiedząc jak się zachować, chciałem wyjść 

- Czekaj, zapal jeśli co to pomoże 
- Po co tu przyszłaś ?
- Wyszyłeś zły, chciałam sprawdzić co się stało 
- Jak widzisz nic, a teraz możesz iść - Jej mina szybko posmutniała, kiedy zrozumiałem co powiedziałem chciałem sobie przyłożyć, ona pospiesznie chciała wyjść złapałem ją za dłoń i przyciągałem do siebie - Przepraszam, nie chciałem po prostu jestem trochę zdenerwowany. 
- Rozumiem, ja wyjdę dam ci odetchnąć 
- Nie musisz
- Ale. 
- Naruko
- Tak ? 
Patrzyłem na nią i sam nie wiedziałem co mam powiedź odeszłem od niej na krok i wyciągałem z kieszeni paczkę papierosów, opaliłem jednego i zaciągnąłem się dymem niekotonowym a w moich płucach rozszedł się dym. Od razu się rozluźniłem i uspokoiłem 

- Lepiej ? 

Spojrzałem na nia a ona stała przy ścianie paląc tak sam jak ja papierosa, patrzyłem na nią w szoku. Ale jak kiedy, podeszłem do niej zabierając jej papierosa ..
- Nie pal 
- A ty czemu palisz 
- Ja to co innego 
A ja jestem jakaś gorsza 
- Nie ! Po prostu nie możesz palić 
- Czemu ? 
- Bo ja ci zabraniam 
- A więc tak -  podeszłam do niego łapiąc jego dłoń i wyciągając z niego fajkę uśmiechałem się do niego - Więc ja tobie też 

Patrzyłem na nią w szoku ona mnie zabrania ? 
Że co kurwa ? 

- Naruko 
- Ja nie mogę to ty też nie, a teraz wyrzucamy oboje

Wyciągał swoją paczkę Zielonych marlboro i uśmiechała się do mnie, spoglądałem na nią ale też wyciągałem  Marlboro ale czerwone, ona wyrzuciła swoją paczkę do śmietnika. 

- Teraz ty,

Spojrzałem to na nią to na paczkę, walczyłem ze sobą nie byłem jakimś nałogowcem ale one mnie uspakajały, poczułem jej dotyk ciepła dłoń nie czułem już kwadratowego papierowego kartonika,  czułem tylko jej dłoń taką ciepłą 

- Kim był ten facet 
- Nikt ważny 
- Wiec czemu zabrałeś mi drinka od niego 
- Bo tak 
- To nie jest odpowiedź 
- Przestaniesz 
- Chce wiedzieć 
- Kiedyś ci powiem
- To sama sie dowiem - puściła moją dłoń z chęcią wyjścia kiedy opuściła pomieszczenie i straciłem ją sprzed oczu, spojrzałem na swoją dłoń a potem przewinęły mi się jej słowa wystrzeliłem jak z procy - Naruko !!
- Tak 
- Czemu mi mącisz w głowie 
- Ja nic nie robię 
- Robisz. 

Podeszłem do niej i złapałem ja w tali, zbliżając się do niej bliżej przytulając ją do siebie
Oparłem swoją głowę o jej i wciągałem jej zapach taki świeży miły. 

- Sasuke ? 
- Posłuchaj, ten koleś to mój były rywal, kiedy poznawałem jaką kol wiek dziewczynę on stawał mi na drodze, wtedy było mi to obojętne ale kiedy postawił ci drinka nie wiem czemu wkurzyłem się, nie wiem co to za uczucia bo jak zauważyłaś nie jestem z tych facetów. Ale przy tobie zachowuje się inaczej i nie chce by ci się coś stało rozumiesz ? 
- Tak, dziękuję 
- Więc poruszę ci nie zbliżaj się do niego, on traktuje dziewczyny jak zabawki, a ja nie pozwolę ci skrzywdzić 
- Dziękuję Sasuke-kun 

Moje oczy padły na jej delikatna twarz, była tak spokojna
Moje imię w jej ustach brzmiało całkowicie inaczej, czułem że się coś zmienia w moim sercu względem niej, czułem że się w niej zadurzam  

- Nie dziękuj. 
- Ekem przepraszam, ze przeszkadzam 

Oboje spojrzeliśmy na osobę stojąca koło nas, automatycznie się od siebie odsunęliśmy jak na jakieś zawołanie, spojrzałem na chłopaka przede mną a jemu jak zawsze nie schodził uśmiech z jego gęby. 

- Słuchajcie, jest zapytanie czy byśmy wystąpili dla pewnej solenizantki 
- Co ? 
- Nasza największa fanka ma dziś urodziny jest to Nina kończy dziś 18 lat 
- I co z wiązko z tym ? 
- Chciała byśmy wystąpili, a dokładniej chce by Naruko dla niej zaśpiewała 
- Co ? 
- Dowiedziała się, że tu jesteś była kiedyś na naszym wspólnym występie a kiedy ci to zobaczyła od razu rozpoznała 
- Ale ja ... 

Spojrzałem na nią widać, że była zdenerwowana ale jak by się cieszyła ? 
moja dłoń powędrowała na jej głowę a ona na mnie spojrzała, delikatnie się uśmiechem do niej ten uśmiech był tylko dla niej. 

- To dla ciebie szansa, mieć jednego fana bez sławy to już dużo 
- Ty przepraszam cię ale ona ma 2 fanów jeszcze ja nim jestem 
- Przykro mi ale ma ich trzech jeszcze ja tu jestem 
- Dobrze zrobię to 
No i pięknie 

Szliśmy w kierunku sceny, w ierwszym żedzie stała solenizantak, Naruto rozmawiał z Dj'em a ja stałam koło bruneta zastanawiałam się co by było ciekawe. Po chwili usłyszałam głos bruneta zaraz koło swojego ucha 

- Chcesz sama ? Czy ze mną 
- Pierwszą z tobą 
- która ? 
- Nie patrze w Dół 
- Ok. 
- Pamiętasz słowa 
- Oczywiście 

Brunet odszedł do mnie i podszedł do DJ-a coś mu pokazał a on był już gotowy, Naruto szedł z sceny a my podeszliśmy bliżej didżejki podano nam mikrofony a ja zaczęłam się coraz bardziej stresować, na widowni było 3x więcej ludzi niż na naszym występie sprzed 4 lat ... 

Z głośników szły pierwsze brzmienia, stałam sama na scenie szukałam wzrokiem Bruneta ale nigdzie go nie było, ale teraz nie było o tym czas na myślenie, złapałam pewnie mikrofon w swoje dłonie a z moich ust wyszły pierwsze słowa. 

Naruko:
Zgubić nas może, 
Jedno spojrzenie w dół
Postaram się
Z resztek nadziei, 
Uszyć bezpieczny strój.
Ochronić Cię.

Spoglądałam na dziewczynę przed sobą, zeszłam delikatnie po schodach patrząc tylko na nią jej oczy tak lśniły i były takie szczęśliwe 

ref.
Ściąga nas do ziemi coś,
Za najdrobniejszy błąd.
Płacimy tym, co świat nam dał
Jak ruszyć dalej stąd?

Nie patrzę w dół
Na cienkiej linie
Trzymam się Twoich rąk
I mądrych słów.
Nie patrzę w dół
Bo wierzę w to,
Że mamy w sobie tę moc
By iść przed siebie

Iść przed siebie
Iść przed siebie
Iść przed siebie

Złapałam jej dłoń a ona prawie płakała
wtedy była kolej Sasuke ale nigdzie go nie było kiedy miałam już zacząć. Usłyszałam jego głos stał tuż za mną odwróciłam się ku niemu 

Sasuke:
Idź, i nie daj się złamać
Już nigdy nie przestawaj, idź
Bądź niepokonana, 
Utkana dla nas cienka nić, 
Po której stąpamy,
Pod nami przeciwności tłum.
Idź dalej przed siebie
I nie spoglądaj w dół.

Patrzyłam na niego stanęliśmy bokiem ku dziewczynie i zaczęliśmy razem, 

Sasuke - Naruko 
ref.
Ściąga nas do ziemi coś,
Za najdrobniejszy błąd.
Płacimy tym, co świat nam dał
Jak ruszyć dalej stąd?

Nie patrzę w dół,
Na cienkiej linie
Trzymam się Twoich rąk
I mądrych słów.
Nie patrzę w dół, 
Bo wierzę w to,
Że mamy w sobie tę moc,
By iść przed siebie.
Iść przed siebie
Iść przed siebie
Iść przed siebie
Nie patrzę w dół,
Na cienkiej linie
Trzymam się Twoich rąk
I mądrych słów.
Nie patrzę w dół, 
Bo wierzę w to,
Że mamy w sobie tę moc.

Muzyka ucichła a ja poczułam ciężar na swoich ramionach spojrzałam na dziewczynę, słyszałam tylko jej słowa - Dziękuję, dziękuję tak bardzo dziękuję. Uśmiecham się, i objęłam ją przytulając ją do siebie mocniej. Wtedy zaczęła grać inna muzyka a ja usłyszałam głos bruneta oraz mojego brata. 

Naruto: 
W górę ręce,
Jak się tam czujecie,
Będziemy tutaj imprezować,
Wszyscy razem śpiewajmy, niech usłyszę,
La la la la la la la la La la la la la la la la
La la la la la la la la La la la la la la la la la. 


Wtedy prawie ogłuchłam ludzie zaczęli krzyczeć i piszczeć, odsunęłam się delikatnie od dziewczyn i poczułam Dotyk na swojej dłoni, Spojrzałam na Sasuke a on złapał swój mikrofon i przyłożył do ust. 

Jestem dobrym chłopcem
Jestem dobry, dobry
Hej dziewczyny,
Hej kochanie,
Hej wszyscy,
Jestem dobrym chłopcem.


Gdziekolwiek pójdę, ustawiają się w kolejce, 
kiedy dziewczyny mnie widzą, ich oczy świecą jak ogień.
W ciągu dnia jestem małym chomikiem, ale nocą kiedy robię miłość, gangster.
Ciepły i kochający wygląd(naturalny dotyk) będziesz drgać.
Nawet jeśli mi nie powiesz, wiem czego chcesz, mogę powiedzieć.

Eh, eh, eh, nie jestem taki na jakiego wyglądam,
Ja nie gram, gram, gram, nie będę grał z Tobą,
Ludzie mówią by uważać na takich facetów jak ja,
By nie ufać takim jak ja, że jesteśmy typowi,
Co Ty wiesz o mnie, znasz mnie?

Jestem dobrym chłopcem, jestem dobrym, dobrym, jestem dobrym chłopcem.

Sasuke: 
Codziennie świeże ubrania i jestem niespodziewanie bardzo nieśmiały,
To tylko mój lekki uśmiech w oczach zawiesza wszystkich dookoła mnie,
Ale mnie to nie obchodzi, nie potrzebuję tego,
(Potrzebuję tylko Ciebie, oprzyj się na mnie),
Jeśli to jest gra, ja jestem graczem a Ty możesz być moim trenerem (romans).

Spojrzałam na niego szokowana a on pokazał na swoje ramie, śpiewając mi prosto w twarz, Byłam zdziwiona ale też szczęśliwa. 

Eh, eh, eh, nie jestem taki na jakiego wyglądam,
Ja nie gram, gram, gram, nie będę grał z Tobą,
Ludzie mówią by uważać na takich facetów jak ja,
By nie ufać takim jak ja, że jesteśmy typowi,
Co Ty wiesz o mnie, znasz mnie?

Jestem dobrym chłopcem, jestem dobrym, dobrym, jestem dobrym chłopcem.

Hej, tańcz ze mną całą noc, śnij bajkowe marzenie,
Hej, ja jestem księciem na białym koniu, Ty jesteś księżniczką która zgubiła swój pantofelek,
Kochanie, na czym stoisz, trzymaj mnie za rękę bo jest niebezpiecznie,
Na czym stoisz, bo zabiorę Cię do nieba.

Złapał moją dłoń i przybliżył mnie do siebie, poczułam jego intensywny zapach który tak mnie koił i uspakajał. Po chwili puścił mnie by wyskoczyć pod samą widownie i zatańczyć wraz z moim bratem.
Był żywiołowym zamkniętym w sobie chłopakiem co bardzo mi się podobało, Niczym mój brat z tą różnica, ze trzymał rękę na pulsie .. 


Naruto - Sasuke 
W górę ręce,
Jak się tam czujecie,
Będziemy tutaj imprezować,
Wszyscy razem śpiewajmy, niech usłyszę,
La la la la la la la la La la la la la la la la
La la la la la la la la La la la la la la la la la.


Jestem dobrym chłopcem, jestem dobrym, dobrym, jestem dobrym chłopcem. 

Muzyka ucichła, ale została zastąp piona piskiem dziewczyn i chłopaków, byłem zmęczony bo nie byłem przygotowany na jaki kol wiek wysęp. Ale nie przeszkadzało mi to obejrzałem się za siebie i zobaczyłem ja stoi szczęśliwa. Wtedy znikła mi z oczu, Porwały ją dziewczyny. 

Stałam nie daleko loży wraz z 3 dziewczyn. 
Sakura podała mi notatnik a ja zaczęłam go przeglądać, uśmiechał się do nich, miałam jak brunet jedno przeczytanie i już wszystko pamiętałam, szkoda że w szkole tak nie pamiętałam heh 

- Dasz radę ? 
- Myślę że tak 
- To super 
- Ruszamy. 

Szłam za dziewczynami jako ostatnia, gdy minęłam swojego brata za nim Sasuke, poczułam szarpnięci spojrzałam na niego 

- Obserwuje cię 

Uśmiechał się do niego i pobiegłam za dziewczynami, Kiedy już wchodziłyśmy na podest, każda dostała ponownie swój mikrofon. a z głośników padły pierwsze tony zaczęła Ino.


Ino:
C.Z.Y.M.N.I.E.K.O.C.H.A.S.Z
C.Z.Y.M.N.I.E.K.O.C.H.A.S.Z
C.Z.Y.M.N.I.E.K.O.C.H.A.S.Z
C.Z.Y.K.O.C.H.A.S.Z
Kochasz?

Czy mnie kochasz?
Czy mnie kochasz?
Czy kochasz mnie tak jak ja kocham ciebie dziecinko?(x2)

Następna byłam ja, wyszłam przed szereg i z moich ust popłynął słowa jak by prze zemnie nadpisane. Czułam jak by wydobywały się z mojego serca a nie z liter z kartki .. 

Naruko:
Moja przewidywania były prawdziwe
Od dnia naszego pierwszego spotkania
Zauroczyłeś moje serce, którego nikt nie był w stanie mieć

Pon, wt, śr, czw, pt, sob, niedz myślę tylko o tobie 
Poranek, pora obiadu, wieczór, świt, rozpalasz mnie przez cały dzień
Pod koniec, M I Ł O Ś Ć jest tym, co mówię
Myślę, że utonęłam w oceanie nazwanym twoim imieniem 

Patrzyłem na nią i na śpiewane przez nią słowa dotknęły mnie, Bardzo mnie dotknęły, spojrzałem na chłopaków a oni na mnie porozumiewawczo poszliśmy i stanęliśmy na przeciw nich zaraz koło solenizantki. 

Patrzyłam na niego, stał jak nigdy nic i wypalał we mnie ogromną dziurę, czemu mnie nie dziwiło a może dziwiło, że każdy stał na przeciwko swojej dziewczyny a Sasuke przede mną. Spojrzałam na wybrankę mojego brata a ona podeszła do niego zostawiając odstep 4 schodków. 

Hinata 
Czy to tylko moje nieporozumienie?
Chcę wierzyć, że czujesz to samo
Nikt nie może zrozumieć, ale
Chcę cię zapytać
C.Z.Y.M.N.I.E.K.O.C.H.A.S.Z.
Kochasz?

Czy mnie kochasz?
Czy mnie kochasz?
Czy kochasz mnie tak jak ja kocham ciebie dziecinko?(x2)

Mam nadzieję, że nasze zadziwiające spotkanie
Nie jest tylko typowym nieporozumieniem
Zatrzęś moim mocno zablokowanym sercem
Rock n roll

Sakura: 
Ten moment, w którym ujrzałam cię po raz pierwszy, moje serce zostało znokautowane
Nie ważne jak ktoś jest gorący, jeśli chcą mnie, mówię nie
Jesteś kluczem do mojego serca
Otwieram się tylko dla ciebie
To moja ostatnia miłość
Nie opuszczaj mnie 

Czy to tylko moje nieporozumienie?
Chcę wierzyć, że czujesz to samo
Nikt nie może zrozumieć, ale
Chcę cię zapytać
C.Z.Y.M.N.I.E.K.O.C.H.A.S.Z.
Kochasz?

Ino - Naruko - Hinata - Sakura 
C.Z.Y.M.N.I.E.K.O.C.H.A.S.Z
C.Z.Y.M.N.I.E.K.O.C.H.A.S.Z
C.Z.Y.M.N.I.E.K.O.C.H.A.S.Z
C.Z.Y.K.O.C.H.A.S.Z
Czy mnie kochasz?

Czuję, że możemy być razem do końca życia
Bądźmy razem do końca wszechświata, nie puszczaj mojej ręki

Czuję, że możemy być razem do końca życia
Bądźmy razem do końca wszechświata, nie puszczaj mojej ręki 

Czy mnie kochasz?

Wszystkie podeszły do swoich wybranków serca, ja stałam dalej na swoim miejscu. Nie byliśmy parą ale nie dało się ukryć, że czegoś do niego nie czuję, spuściłam głowę niby brunet też to pokazywał ale to nic nie znaczyło zaleśmy się zaledwie kilka dni. a po kilku dniach to jest nic. poczułam uścisk na tali. spojrzałam na niego stał tak blisko jego dłoń powędrowała na mój policzek a ja nie powstrzymałam swojego rumieńca. Uśmiechną się tak szczerze 

- Jesteś Piękna 
- Dziękuję 
- I Moja 

Spojrzałam na niego zdziwiona ale nic nie mogłam odpowiedzieć, bo poczułam soczysty smak jagód, jego usta były złączone z moimi a ja byłam w takim szoku, ze nie wiedziałam co zrobić moje serce podpowiedziało mi jedno oddałam pocałunek, był taki prawdziwy i tak naprawdę mój pierwszy nawet nie wiedziałam jak się całować, skradł mój pierwszy pocałunek  



Kiedy nasze wargi się od siebie odsunęły usłyszeliśmy gwizdy i brawa, speszyłam sie i schowałam głowę w jego klatce piersiowej, nie wiedziałam co mi jest ale czułam się tak strasznie zawstydzona, poczułam jego dłonie na swojej głowie a następnie na ramionach. Spojrzałam na niego a on uśmiechnął się i z nów mnie pocałował ale z tym wyjątkiem ze w czoło, 
- Jesteś moja a ja twój pamiętaj 
- Dobrze. 

~*~*~*~*~*~*~*~

Staliśmy przed klubem a ja byłam w dalszym szoku po dzisiejszych wydarzeniach. Zaśpiewałam swoją piosenkę następnie z dziewczynami. Sasuke mnie pocałował oh za dużo tego było jak na jedną noc. 

Spojrzałam na chłopaków który wykłócali się kto zadzwoni po taksówkę, byliśmy trochę wypici, nie wypadało nam jechać swoimi samochodami. Stała wśród dziewczyn, zatrzęsłam się delikatnie, co zostało odrazu za uwarzone.

- Naruko-chan zimno ci 
- Troszkę, 
- Dać ci bluzę ?
- Nie trzeba przeszedł mnie tylko dreszcz 
- No zimno jest naprawdę, a naruto zaś oddał fankom swoja bluzę za niedługo nie będzie miał w czym chodzić 
- A ty myślisz, że z Sajem jest inaczej ? Ehh faceci o nas by pomyśleli 
- Hehe chyba myślą. 

Wtedy poczułam ciepłe dłonie które mnie objęły spojrzałam na osobę za sobą brunet nie patrzał na mnie tylko krzyczał do swojego brata oraz blondyna i bruneta. 

- Przestańcie się kłócić kto ma lepszą taryfę tylko dzwońcie one nam tu zaraz zamarzną 

Na dźwięk jego wypowiedzianych słów każdy jak na komendę podbiegł do swoich drugich połówek a ja teraz zrozumiałam, że Sasuke mnie przytula bu mi zimno ... 
Kurde Naruko ...  

- Dobra dzwonie, już już Sakura zaraz ktoś będzie 
- Eh Gdyby nie twój brat to już byśmy stały tu jak figurki z lodu 
- Przepraszam kochanie, wynagrodzę ci to. 

Uśmiechnęłam się, byli tacy zakochanie, ale nie byli tą parą którą widziałam w filmach a bardziej taką jaką widziałam u swoich rodziców. Ona miała spodnie jak moja mama. Poczułam jak sasuke przesuwa dłonie w górę i w dół po moich ramionach by mnie ogrzać to samo robił mój brat jak i Sai. 

Usłyszałam Rozmowę po miedzy Brunetem a blondynem, 

- Nie mam już żadnej bluzy 
- No witaj w klubie 
- Przydała by się bardzo 
- Też witaj w klubie 
- Naruto-kun morze pojedziemy jutro na jakieś zakupy, jest niedziela możemy spędzić jakoś miło czas po za tym muszę iść do cukierni zamówić, sam wiesz co 
- O Tak Tak 

Przysłuchiwałam się ich rozmowie i po co Hinata chciała iść do cukierni ? Ktos będzie miał urodziny, za ciekawiona ii wścibska p mamuś oczywiście 

- Po co do cukierni ? 
- A nic nie ważne nee-chan 
- Ukrywasz coś ? 
- Nie skąd. 
- Musimy załatwić kilka spraw, ja jutro muszę jechać do banku tak czy siak wiec możemy się potem w galerii spotkać 
- Spoko 

Teraz poczułam się pominięta strzepałam dłonie bruneta i odeszłam na bok. Nie lubiłam jak się coś przede mną ukrywało. 

Poczułem jak strzepuje moje dłonie i odchodzi, zmarszczyłem brwi nie rozumiałem czemu tak zareagowała, spojrzałem na blondyna a on na mnie oczekiwałem od niego odpowiedzi. Doczekałem się ..

 - Ma to po naszej Matce, Jest dość ciekawska chodź mniej niż mama, nie lubi jak jest coś przed nią ukrywane 
- Rozumem, ale tym razem musi wytrzymać, w końcu 18 lat ma się tylko raz 
- Wiec jak to zrobimy Sasuke-kun ? 
- Wy jutro z rana pojedziecie za nim się obudzi do cukierni i po zamawiacie, jak wstanie pojedzie ze mną do banku i potem spotkamy się w galerii ok ? 
- A Auto ?
- Weźmiesz moje, a ja wezmę od Itachiego 
- Co moje weźmiesz ? 
- Auto 
- Po co, 
- By pojechać z Naruko do Galerii, was rano już nie będzie 
- No nie
- Ale uważajcie na siebie 
- Spokojnie czas zakończyć jego karierę.
- Rozumiem 
- Wiec ustalone 
- Tak 
- To świetnie 

Odeszłem od gróbki osób i poszyłem za blondynka, musiałem przyznać miała swoje humorki ale cóż musiałem się do nich przyzwyczaić, odeszła dość daleko bo prawie na koniec drogi stała i wypatrywała taksówki podeszłem do niej chąc ja przytulić bo już się trzęsła nie na żarty kiedy już ją obejmowałem wy szarpała sie z mojego uścisku i odeszła 

- Naruko przestań 
- To ty przestań 
- O co chodzi, przecież ci zimno daj ogrzeje cię 
- Nie chce 
- Nie wygłupiaj się 
- Zostaw mnie 

Stanęła do mnie przodem jej twarz nie była ani smutna ani słodka była wściekła, gdyby jej wzrok mógł teraz zabijać leżał bym już plackiem na chodniku, zmarszczyłem brwi, nie pasował do niej te wyraz twarzy, widziałem go pierwszy raz i już mi się nie podobał. 

- Idź knuć z moim bratem a mnie olej jak przed chwilą,
- Mówiłem do ciebie i do Hinaty. Że muszę jutro do banku i spotkamy się z nimi później 
- Nie zauważyłam 
- To otwórz oczy 
- Grr. Zostaw mnie, nie chce cię słuchać 
- Nie musisz

Podeszłem do niej bliżej i złapałem za jej dłoń zaczęła się wyrywać i musiałem przyznać silna jest, to nie jest tak se dziewczyna zaczepno obrona. Pierw zaczepia potem mnie broń oj nie, uśmiechałem się na samą myśl będzie ciekawie i to bardzo 

- Te Naruto, co ma w sobie naruko ze roztopiła lud na sercu Sasuke ?
- Nie wiem właśnie he 
- Morze dla tego ze jest inna nie skacze koło niego 
- Też możliwe 
- Już dawno w tej sytuacji by odpuścił i poszedł przed siebie 
- Tak 
- hahaha 

Za uwarzyłem nadjerzdzające 2 taksówki jedna dla Ino i Saja i dla nas 7os. spojrzałem na blondynkę a ona dalej stała obrażona w sumie nie miałem wyjścia ale było już naprawdę zimno bo mnie nawet zawiewało chłodem, podeszłem do niej 

- Chodź taksówka przyjechała 
- To idź ja sobie poradzę 
- Widziałem dziś 
- Sasuke !!
 Gdy się odwróciła odrazu ja pocałowałem, czułem że jej mięśnie się rozluźniają uśmiechnąłem się w myślach mam cię moja mała blondyneczko, zanim oderwałem od niej swoje usta podniosłem ją, biorąc ja tym samym w swoje ramiona. Że byłem od niej wyższy o 30 cm. jej dłonie szybko oplotły się wokół mojej szyj a ona lekko prażona pisła. 
- Spokojnie trzymam cię 
- Postaw mnie 
- Nie mam zamiaru cie stawiać, jedziemy do domy. 
- Nie chce
- Chcesz i jeszcze jeno - spojrzała na mnie - Nigdy cię nie oleje, jesteś za cenna ale to co jest planowane, nie możesz się dowiedzieć jeszcze nie więc proszę ci nie strój fochów bo ich nie lubię, przyrzekam ci, że szybko się dowiesz 
- Czemu nie chcesz mi powiedzieć teraz 
- Bo to niespodzianka 
- Nie lobię niespodzianek 
- Nikt nie lubi ale chcemy ci zaskoczyć 
- Rozumiem - posmutniała spuszczając głowę w dół - Nie będę dopytywać 
- Cieszę się - szturchnąłem ją swoim nosem w policzek spojrzała na mnie - i nie smuć mi się tu 

Weszliśmy do taksówki posadziłem ją koło okna i przytuliłem do siebie. Była naprawdę wyjątkowa jedyna w swoim rodzaju,a ja już wiedziałem co czuje do niej. 



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

10. To Dla Ciebie Pragnę Żyć

Stałam jak wryta Patrzyłam na niego Jak on hardo patrzy W oczy mojego ojca. Moje myśli krążyły w okół słów, rozmowy którą słyszałam za ściany, jak to moja mama im pomagała po stracie rodziców. Jak byli zdani sami na siebie, a moje problemy ? Przy tym były koszką z mleczkiem. Tak bardzo zrobiło mi się go żal .. Spojrzałam w ich kierunku, spojrzałam na mojego ojca jak podszedł bliżej chłopaka i położył swą dłoń na jego ramieniu. - Sasuke - dotkłem jego ramienia a on spojrzał na mnie - To ja dziękuję, dziękuje ci że to w tobie się zakochała i wierzę, że będzie z tobą szczęśliwa  - Będzie, dopilnuje tego Nie wytrzymałam, byłą pod tym względem płaczliwa, z łzami w oczach podbiegłam do bruneta przytulając się do niego jednocześnie wybuchając płaczem, czułam jego uspakajający i lekko kołyszący dotyk. Uspakajał mnie Poczułem szarpniecie, gdy spojrzałem na osobę do siebie przytuloną zobaczyłem blondynkę, córkę mężczyzny. Od razu ją do siebie przytulałem i uspakajałem...

7. Euforia..

Nastał dzień 10 urodzin klubu Spiż, szykowaliśmy się właśnie na ta noc. Dziewczyny w pokoju Naruko a u faceci w Moim pokoju, już drinkowali by już lekko się pobudzić, Byłem jednym z kierowców więc krotko mówiąc siedziałem o suchym pysku. Przy samej coli  Siedziałyśmy w moim pokoju dziewczyny się malowały i szykowały. Ja spakowałam do swojej torby kilka ciuchów,  Dziewczyny pozwalały sobie już na małe drinki. Ja byłam drugim kierowcą.  Gdy byłyśmy gotowe, ruszyliśmy do wyjścia, chłopaki już na nas czekali, wyszliśmy na zewnątrz spojrzałam na podjazd stały tam dwa skarby mój i sasuke. Spojrzałam na niego a on podszedł do mnie  - Też masz  - Tak, kupiłem go w tym samym dniu co twojego  - Czemu dopiero dziś jest  - Jest parę przeróbek  - Np ?  - Jest cały czarny jak widzisz, Tylko został czerwony znaczek i zaciski hamulców  Spojrzałam na niego, oraz na podjazd jak na hondę bruneta robiła wrażenie delikatnie ośw...