Stałam dalej w wejściu do kuchni. A w mojej głowie cały czas odbijały się słowa bruneta "Tchórz" "Żałosna" bolały mnie one strasznie, słyszałam je wielokrotnie i bałam się ich. Z moich oczu wypływały coraz to większe krople łez. Czułam się okropnie, a ja już nie chciałam tak bardzo chciałam zapomnieć.
Po chwili usłyszałam szczęk kluczy które otwierały zamek w drzwiach, szybko przetarłam swoje załzawione oczy oraz ślady po łzach. Wyprostowałam się i weszłam do kuchni udając, ze zmywam po sobie talerz
Po chwili do kuchni wszedł starszy brat bruneta, stawiając siatki na blacie i z hukiem opadając na krzesło, nie spojrzałam na niego w ogóle bo dobrze wiedziałam, że moje zaczerwienione od płaczu oczy wszystko zdradza. Zaraz po nim weszła dziewczyna starsza ode mnie w krótkich różowych włosach.
- Oj Naruko-chan nie musisz zmywać mamy zmywarkę
- Przepraszam, nie wiedziałam jak ja obsłużyć
- Mogłaś o to prosić przecież Sasuke-kun
- Tak, nie pomyślałam
Już myśląc, że szybko wymknę się z kuchni i pokieruje się do swojego pokoju, zostałam nagle załapana za ramie i szybkim ruchem odwrócona w stronę wysokiego bruneta.
- Płakałaś ?
- Co ?
- Pytam czy płakałaś ?
- Nie skąd ..
- Twoje oczy, co zrobił
Nie odezwałam się, jak bym powiedziała, że nic prawdopodobnie by mi nie uwierzył. Jak pierwsze odraz zapytał o swojego brata, Spuściłam głowę w dół. Nie chciałam nic mówić, nie była to jego winna nie mógł wiedzieć, że te słowa mnie ranią ..
Strzepałam jego dłoń, to nie grzeczne ale chciałam zapomnieć, wymazać te słowa.
- To nie jego wina
- Więc czemu
- Nie chcę o tym rozmawiać, czy mogę iść do siebie jestem zmęczona
- Skoro tak mówisz, idź odpocznij
Wyszłam z kuchni, kierowałam się do swojego pokoju. Gdy już w nim byłam wybuchłam płaczem. Położyłam się na łóżku i tak usnęłam
~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
Była już chyba 22 a ja właśnie wchodziłem do domu, maiłem to załatwić szybko a jak zawsze wyszło jak wyszło. Hinata weszła do domu a ja tuż za nią. Powiesiłem swoja kurtkę w przed pokoju i weszłem zaraz za Hinatą do salonu.
Jakie było moje zdziwienie kiedy zobaczyłem Itachiego stojącym nad Sasukę, jak stawia mu reprymendę ? W sumie nie wiedziałem o co chodzi
Podeszłem bliżej i usłyszałem swoje
Podeszłem bliżej i usłyszałem swoje
- Coś zaś zrobił ? Zostawić cię z kim kol wiek na kilka godzin. Wytłumacz mi czemu płakała, coś jej powiedział
- To nie jest twoja sprawa
- Moja. Słucham
- Słuchaj Itachi nie baw się w tatusia bo ci nie wychodzi. Powiedziałem jej prawdę, nie mam zamiaru bronić takich osób
- Sasuke-kun wiec powiedz o co wam poszło ? Że nie masz zamiaru bronić takich osób.
Nie odpowiedział, tylko odwrócił się na pięcie i poszedł na górę. Zmarszczyłem swoje brwi, nigdy się tak nie zachowywał
- Itachi zostaw
- Naruto ?
- Jutro porozmawiam z Naruko sam.
- Ale
- Zostaw.
- No dobra.
Siedząc w swoim pokoju
Nie rozumiałem samego siebie, chciałem powiedzieć , że niszczy swój talent ale nie mogło mi przejść to przez usta, tak jak by moje serce mi zabraniało
nie rozumiałem nic z tego.
Położyłem się na swoim łóżku i jak przez mglę pokazał mi się obraz jej łez
Nie rozumiałem tego
- Co się ze mną dzieje ?
~*~*~*~*~*~*~*~
Obudziłam się dość wcześnie rano, była chyba 7 rano ? Spojrzałam na siebie, obudziłam się w tej samej pozycji co znasnełam, musiałam być bardzo zmęczona ale przy tym też zmęczona płaczem. Pokierowałam swoje kroki do łazienki, przy drodze wyciągając z walizki świeże ubrania. Po odświeżającej kąpieli ubrałam się a z moich kosmyków spadały jeszcze chłodne kropelki wody. Postanowiłam zejść na dół jakim było moim zdziwieniem, że mój brat siedział przy stole w jadalni pijąc kawę i przeglądając gazetę. Spojrzałam na niego a on uniósł na mnie swoje błękitne oczy, uśmiechałam się do niego delikatnie.
- Dzień Dobry
- Dobry, jak się spało ?
- Dobrze, dziękuję
- Nie masz za co, głodna ?
- Tak.
- To zrobię ci śniadanie
- To zrobię ci śniadanie
- Dob..
- Siedź, Naruto ja jej zrobię
Spojrzałam na dziewczynę która wyszła za moich plecach była to różowo-włosa
uśmiechała się do mnie szczerym uśmiechem i pokierowała się do kuchni. Postanowiłam siąść koło swojego brata.
- Naruko
- Tak ?
- Co się stało wczoraj ?
- Nic.
- To dlaczego Sasuke powiedział, że nie ma zamiaru bronić takich osób jak ty ?
- Nie wiem
- Naru...
Ten głos, jego brzmienie on już wiedział wszystko, teraz tylko czekał na potwierdzenie moich słów, spuściłam swój wzrok i ścieniałam dłonie w uścisku na swojej koszulce. Nie miałam już po co się wykręcać ani kłamać.
- Śpiewałam
-...
- Wiem, że słyszał. Po prosiłam go by ci nic nie mówił, bo bałam się, że będziesz mi kazać śpiewać. On i on zdenerwował się na mnie, że marnuje swój talent i jestem żałosna oraz tchórzem. Zostawił mnie po tym wszystkim a mi samowolnie popłynęły łzy.
- Rozumiem
- Przepraszam ja nie chciałam by to tak wyszło
- Spokojnie, już wszystko jest ok
- Ale ..
- Po prostu nie uciekaj ok
Spojrzałam na niego, jego uśmiech radosna twarz tak dużo mi dawał, wsparcie otuchę, nie winił mnie oraz czekał cierpliwie, znał mnie lepiej niż ja sama siebie.
także się do niego uśmiechnęłam i kiwam głową na tak.
Po chwil do pokoju wszedł Itachi oraz Sakura, i razem zaczęliśmy spożywać posiłek, wszystko odbywało się w miłym i spokojnym towarzystwie.
Siedziałam w salonie i oglądałam telewizje, po chwili zauważyłam, że od momentu zjedzenia śniadania Sasuke nie szedł ani razu na dół. Czyżby był aż tak na mnie zły ? Czy po prostu się tak zachowywał ? Zaczęłam się na tym zastanawiać coraz bardziej, Nie rozumiałam tego chłopaka w ogóle i nie wiedziałam o czym tak naprawdę myśleć. Po chwili usłyszałam skrzypnięcie podłogo a mój wzrok pokierował się na chłopaka który także patrzył na mnie. Mimowolnie na moich policzkach pokazał się rumieniec, szybko odwróciłam od niego swój wzrok. On tylko prychną i wszedł do kuchni.
- Naruko ?
- Tak ?
Spojrzałam na swojego brata, stał przede mną jak nigdy nic a jego uśmiech nie schodził mu z twarzy "Kurde, widział"
- Będziemy jechać za 3 dni do studia, chcesz jechać z nami ?
- Do studia ?
- Tak. Będziesz miała okazję poznać resztę ekipy, zainteresowana
- Tak, ale
- Spokojnie, poczekam
- Dobrze
~*~*~*~*~*
Kilka dni później
Szykowałam się właśnie do wyjazdu z bratem i reszta do ich studia nagraniowego wzięłam pierwsze lepsze ciuchy, a włosy związała w luźną kitkę, po paru chwilach byłam już gotowa, szybko wybiegłam z pokoju wdając na kogoś. Kiedy czekałam na upadek poczułam silne ramie które załapało mnie w okół taili
- Uważała byś
Po brzmieniu tego głosu już wiedziałam na kogo wpadłam, otworzyłam swoje oczy i spojrzałam na chłopaka ? Mężczyznę ? Tak. był starszy
Ilustrowałem jej delikatną twarz gdy miała zamknięte oczy, delikatnie opalona skóra, niczym skórka z brzoskwini. Po chwili spojrzało na mnie niebo i w tym samym momencie skarciłem sam siebie w głowie.
- Przepraszam
Jej lekko przepraszający wyraz twarzy i ten delikatny melodyjny głos od którego przechodziły mnie ciarki, poczułem jak się odemnie odsuwa a moje serce jak by zaczęło żałować ?
- Naprawdę przepraszam
- Spoko. po prostu uważaj, nie jesteś sama w tym domy
- Wiem
Wyminąłem ją i pokierowałem się na dół, zaraz za mną schodziła ona. Wyszliśmy razem z domu a na podjeździe stały 2 auta. Zmarszczyłem lekko brwi
- Sasuke róż się, bo się spóźnimy
- Idę
- To świetnie, weźmiesz Naruko i widzimy się w studiu
Kiedy chciałem już coś powiedzieć usłyszałem tylko pisk opon i oddalający się odemnie dwa samochody, wkurzyłem się specjalnie wybrali auta 2 os. bym ja jechał z blondynką. Spojrzałem za ramie ona stała, jak by nic nie wiedziała, była tak głupia czy udawała ?
Podeszłem do swojego samochodu i otworzyłem jej drzwi wsiadła. A ja już po chwili siedziałem za kierownicą i kierowałem się w stronę, studia. Po chwili już byliśmy na miejscu, wyszliśmy z samochodu a koło mnie stała już osoba której nie trawiłem w ogóle
- Witaj Sasuke-kun
- Cześć
- Zaśpiewasz dziś ze mną ?
- Nie.
- Czemu
- Naucz się pierw śpiewać
- Ale.
- Sorry nie mam czasu, chodź Naruko
- Że co ?
Spojrzałam na bruneta a następnie na dziewczynę obok niego, mówiła do niego słodkim pełnym pożądania głosem, mimowolnie nie chciałam tu być, Gdy usłyszałam swoje imię wydobywające się z jego ust mimowolnie spojrzałam na niego a następnie na dziewczynę, w jej oczach mogłam zobaczyć, rządzę mordu. Przekłam głośnio ślinę jest kurde źle ...
- Sasuke kim ona jest
- Człowiekiem
- Wiesz, że nie o to pytam
Chłopak podszedł do mnie i złapał mnie za rękę, moje policzki zaczęły mnie piec nie miłosiernie, chciałam szybko wyciągnąć dłoń ale jego uścisk był zbyt silny.
- Jest dziewczyną jak widzisz, a teraz sorry ale czas nas goni. Na razie
I pociągną mnie w stronę drzwi, spojrzałam jeszcze kątem oka na dziewczynę i już wiedziałam jej furie ona chyba nie pomyślała, że my jesteś razem
Stałam. w Ogromnym pokoju a raczej studiu nagraniowym. Spokojne stonowane kolory i dużo płyt na ścianach, złote srebrne.. Spojrzałam na osoby siedzące na kanapie były mi to osoby nie znane ale kojarzyłam je z zdjęć naruto.
- Czyli to jest jego zespół ..
- O Naruko jesteś ! Chodź poznasz mój zespół
Lekko się zestresowałam wtedy wszystkie pary oczy na mnie spojrzały, lekko się cofam w tył ale nie było mi to dane, obejrzałam się a za mną stał brunet nachylił się delikatnie na denną i szepnął mi do ucha
- Nawet nie próbuj uciekać tchórzu
Wyprostował się i mnie wyminą, ja spojrzałam na niego. Była zła, używał tego słowa w kółko na każdym kroku. Podeszłam do brata a on zaczął mi przedstawiać swój zespół.
- Cześć jestem Kiba
- Ja Shikamaru
- Ino miło cię poznać
- Ten Ten
- Ja jestem Naruko miło mi was poznać
- Ty stary nie mówiłeś, że twoja siostra ma nawet tak samo na imię
- Tak wyszło
- Naruto-nisan dał mi tak na imię
- Rozumie ślicznie. Jesteś bardzo ładna ale chyba też pięknie śpiewasz
- Ja nie
- Na pewno będzie wam dane usłyszeć.
Spojrzałam na brata, jego mina mówiła wszystko był szczęśliwy ale też cierpliwy w duchu dziękowałam, że czeka był najbardziej wyrozumiałym bratem jakiego znam. Byłam szczęściarą.
- Witam Ekipę
Do pomieszczenia wszedł starszy mężczyzna z maska na twarzy, jego włosy błyszczały srebrem a oczy głęboka czernią ale nie taką jak Sasuke
"Co kurde ! Naruko opanuj się" Spojrzałam mimowolnie na chłopaka a on siedział jak nigdy nic. Czasami na prawdę chciała bym wiedzieć co myśli.
- Sasuke gotowy ?
- ta ...
- To do studia, zobaczymy
Weszli do środka, złożyli słuchawki i podeszli do mikrofonu, po chwili z głośników usłyszałam pierwsze nuty i za raz pot ym głos Bruneta, Patrzyłam na niego jak już nic się dla niego nie liczy tylko co jest teraz. Słuchałam go i wypowiadanych słów, zatracałam się w tym i nic się nie liczyło
Witam cię w miejscu które podobno nie ma serca
Stres, depresja, kryzys, system morderca
Idziemy coraz dalej bo widzimy coraz więcej
Samochody na sygnale
Własny los chwycony w ręce
Czytałem prawdę ze snów
Zrobię to znów
100 wyświetleń i 100 lajków
Każdy ma tych kilka stów
Życie z tablicy
Dźwięk
360 p
Znowu na ulicy plus słuchawki
Miasto w tle
Mówię cześć
Uśmiechasz się
Piękny moment
Trochę winyli i empece
Z mikrofonem nocne sesje
Światła
Kamera na bok
Akcja
Jutra nie ma
Wczoraj też
Tu i teraz wzmacnia
X2
Jeżeli teraz ma tak być
Biorę to co dla mnie dobre i więcej nie chcę nic
Wiem że nie będzie jak dawniej
Żyję odważnie i niepoprawnie w prawdzie
Spojrzałam na niego a jego oczy wypalały we mnie dziurę spojrzałam na niego usłyszałam te słowa, a jemu twarz nawet nie drgnęła. Poczułam lekką gęsią skórkę na swoim ciele. Nie rozumiałam nic...
Przed oczami smukłe linie oddające twoje piękno
Ruch i kształt szeptany hołd dźwiękom
Twój zapach
Tak wielowymiarowy
Delikatny, mocny, lekki, adekwatny, nocny
Rano słońcem muskany przed przebudzeniem
Biorę wdech
I patrzę na powiek twych drżenie
Równowaga
Co ma być to jest
Czuję brak oczekiwań
Świętuję każdy gest
Celebruję naszą bliskość
Bez oceny
Jakościowy czas i wszystko
Co dajemy sobie tu i teraz
Otwierasz to co tajemnicze i bliskie
Flow i ogień w postaci czystej
Wczoraj minęło i nie czekam na jutro
Tu i teraz przy tobie
Popłyńmy
Zrób krok
Wszystko w tej jednej chwili
Wystarczy abyśmy tylko byli
x3
Jeżeli teraz ma tak być
Biorę to co dla mnie dobre i więcej nie chcę nic
Wiem że nie będzie jak dawniej
Żyję odważnie i niepoprawnie w prawdzie
Patrzyłam na niego nie zrozumiale, a on talko się lekko uśmiech odłożył słuchawki i wyszedł. Staną obok mnie i lekko się na chylił usłyszałam cichy szept i usłyszałam
Popłyńmy
Zrób krok
Wszystko w tej jednej chwili
Wystarczy abyśmy tylko byli
I po prostu odszedł, analizowałam jego słowa i pustka totalna spojrzałam w miejsce w którym stał ale zobaczyłam tylko zamykające się drzwi. Nie wiedziałam co myśleć, zatraciłam się w własnej głowie w pewnym momencie podeszła do mnie starsza odemnie dziewczyna, jej dłoń delikatnie ściskała moją dłoń. Spojrzałam na nią a ona się tylko się do mnie uśmiechnęła i pociągła mnie w stronę wyjścia.
- Naruko
- Tak ?
- Zaśpiewasz ?
- Co ?
- Wiem, że Sasuke napisał tą piosenkę wczoraj, podkład w sumie jest już stary ale piosenka jest świeżutka
- I
- Kiedy zaczął 2 zwrotkę, były w niej słowa kierowane do ciebie
- Co ?
- Te same co ci powiedział przed wyjściem
- Hy ??
- Czyż by cie nie poprosił o to byś popłynęła i zrobiła krok ?
- Ale.
- Spróbuj, rzadko się zdarza gdy Sasuke o coś prosi
I Odeszło dotykając mnie delikatnie w rami i ściskając mnie w nie, czyżby próbowała mi dać otuch. Siedziałam na korytarzu i czułam jak moje serce prosi mnie o to ale mój rozum mówił nie, Walka po miedzy sercem a rozumem zasięgłam do torby i wyciągnęłam swój notatnik ? Śmietniczek nie wiedziałam jak go nazwać ale wiem ze był dla mnie cenny były tam słowa które śpiewałam w samotności i je zapisywałam. czytałam jedną stronę aż w pewnym momencie ktoś mi nie wyrwał notesu.
Spojrzałam przerażona na osobę przed sobą, Chłopak stał i czytał każde kolejne słowo szeptem, przerażona chciałam zabrać mu notes ale odwrócił się do mnie tyłem i czytał dalej. W pewnym momencie spojrzał na mnie a notes uniósł do góry bym nie mogła go sięgnąć, już mi na tym nie zależało z spuszczoną głową siadłam z powrotem na krześle.
Patrzyłem na nią, znów ta rezygnacja z brakiem walki denerwowało mnie to nie sam owicie. Spojrzałem znów do notesu i przeczytałem kolejne słowa. Czułem, że te słowa płynęły z jej serca ale ją coś blokowało i chciałem wiedzieć co to takiego.
- Dobre
- Nie kłami
- W takich sytuacjach nie kłamie.
- Jasne
- Zaśpiewasz
- Nie
Spojrzałem na nią, wkurzało mnie to nie sam owicie miałem tego dość, ale miękłem i chciałem usłyszeć jej głos za wszelka cenę. Kucłem przed nią i włożyłem w jej dłonie zamknięty notes kładąc swą dłoń na jej
- Zaśpiewaj ze mną
Spojrzałam na niego zdziwiona, jego oczy taki iskrzyła mogłam wyczuć w jego głosie prośbę a w jego oczach iskry teraz jak bym mogła z niego czytać jak z otwartej księgi. Wstał i podał mi swoją dłoń nie chwiałem ale moje serce chciało. Złapałam jego dłoń i wstałam na równe nogi
- Zaśpiewaj
- Czemu ci na tym tak zależy ? Nie znasz mnie
- Wiem. Ale coś w środku mnie chce cie usłyszeć bez przytłumionych drzwi
- Co chcesz
- To co było w tym zeszycie "Teraz Ty"
- To jest stare
- Ale naprawdę dobre
- Ale
- Wiec
- Dobrze
Moje serce skakało z radości a ja nie rozumiałem swoich uczuć w ogóle, puściłem jej dłoń i podeszłem do drzwi, spojrzałem na nią a ona dalej stała w tym samym miejscu.
- Już znam słowa
Weszliśmy z powrotem do pomieszczenia, wszyscy jak by na nas czekali spojrzałam na brata a jemu uśmiech nie schodził z ust. Brunet szturchnął mnie w ramie a ja podeszłam do brata podając mu notes, spojrzał na mnie a następnie na notes. Jego uśmiech powiększył się jeszcze bardziej, podszedł do konsoli i podłączył swój telefon kiedy było wszytko gotowe weszłam do środka pomieszczenia brat założył mi już słuchawki i obniżył mikrofon, chciał zakładać sam wtedy wyminął go brunet zabierając mu je i zakładając je sobie.
- Ja będę
- Ty ?
- Tak.
- No dobra
Wyszedł z lekko zdziwioną miną z pomieszczenia zamykając je, stałam przed tym mikrofonem lekko zestresowana. Spojrzałam na brata a on czekał kiedy będziemy gotowi. Spojrzałam na bruneta on kiwnął głową by pokazać ze on już jest wtedy spojrzał na mnie a ja nie byłam pewna. Ale moje serce chciało wyskoczyć z piersi ono było gotowe, kiwałam głową na tak. Usłyszałam nuty i głos bruneta
Uuu ooo ooo
Uuu ooo ooo - Sasuke
je je je
A teraz Ty,
to Twój dzień!
Uuu ooo ooo
Uuu ooo ooo - Sasuke
je je je
A teraz Ty!
1. Dziś... to zwykle szkoda dnia,
A chyba lepiej brzmi niż żal straconych lat.
Teraz wiesz,- Sasuke
Wiem, że grawitacja jest do pokonania,
Gdy przestaniesz się już bać.
Stawaj do walki z oddziałami smutnych dni.
Co w milczeniu maszerują kalendarzem Twoim w dal.
A wierzyć zacznij i z tą wiarą wróć do gry.
Twoje wielkie zmiany są możliwe, wciśnij tylko start!
Ref: A teraz Ty rzucasz karty na stół.
Świat należy do Ciebie tylko teraz i tu!
A może ja też przestanę się bać,
Wszystko będzie łatwiejsze, chwytaj szansę i walcz, jeszcze raz!
Uuu ooo ooo
Uuu ooo ooo
je je je
A teraz Ty, to Twój dzień!
Uuu ooo ooo
Uuu ooo ooo - Sasuke
je je je
A teraz Ty!
Uuu ooo ooo
Uuu ooo ooo
je je je
2.
Sasuke
To Twój dzień, to wielki dzień.
Wszystko teraz pójdzie, ułoży się.
Celem na horyzoncie Ty, tylko strzel.
Łap za ster, walcz, ok? Odwagę miej.
Być bohaterem i zdobywaj teren.
Dobrym charakterem, to nie aż tak wiele.
Możesz być szefem szefów dziś, kim chcesz możesz być!
To Twoja kolej, teraz Ty!
Stawaj do walki z oddziałami smutnych dni.
Co w milczeniu maszerują kalendarzem Twoim w dal.
A wierzyć zacznij i z tą wiarą wróć do gry.
Twoje wielkie zmiany są możliwe, wciśnij tylko start!
Ref: A teraz Ty rzucasz karty na stół.
Świat należy do Ciebie tylko teraz i tu!
A może ja też przestanę się bać,
Wszystko będzie łatwiejsze, chwytaj szansę i walcz, jeszcze raz!
Uuu ooo ooo
Uuu ooo ooo
je je je
Teraz Ty!
A teraz Ty, to Twój dzień!
A teraz Ty, to Twój dzień!
A teraz Ty, to Twój dzień!
A teraz Ty, to Twój dzień!
Muzyka ucichła, spojrzałam przed siebie a wszyscy patrzyli na mnie w szoku, strachu. Nie wiedziałam co myśleć ale bałam się ich reakcji, Spojrzałam na swoje stopy ze strachem ale poczułam jak ktoś ściągą mi słuchawki z uszu. Spojrzałam na bruneta. Jego lekki uśmiech nic mi nie mówił, ale za to mój mózg mówił mi, że zaś się zbłaźniłam ... Chłopak wyszedł i zawołam mnie gdy stanęłam pod ścianą.
- Puść to
- co ?
- Puść to mówiłem
- A jasne już
po chwili w głośnikach usłyszałam znów głos bruneta i swój własny ...
Patrzyłam na niego ja ze spokojem się wsłuchuje. Czułam się okropnie, teraz zrozumie, że nie potrafię śpiewać i ze jestem beznadziejna. Przynajmniej zrozumie i da mi spokój a ja wrócę do rodziców do starej pracy i szarego pokoju.
Wsłuchiwałem się w jej głos i wiedziałem, że jej talent siła i głos są czymś wyjątkowym. spojrzałem kontem oka na jej brata był w szoku pewnie dawno nie słyszał jej głosu, odwróciłem się wszyscy mieli ta samą minę a Kakashi on już wiedział, że nie pozwoli jej tak o wyjść z tego pomieszczenia. Uśmiechem się byłem dumny sam z siebie i dziękowałem swojemu sercu, że mnie zmusił do tego.
Spojrzałem na nią, i szok malował się teraz na mojej twarzy, stała tam z taka miną jak by miała się za chwile po płakać. Nie zrozumiałe jej. Kiedy nagranie się skończyło ona wybiegła z sali.
-"Co jest kurwa ?"
- Ona jest nie samowita
- Piękny głos
- I talent
- Ty Naruto-kun nie mówiłeś, ze ma taki talent
- Cudowna, chce by nagrała coś jeszcze
- Ona nie rozumie tego
- Wiec powiedź czemu
- To nie jest takie proste Sasuke
- Wiec uprości to
- eh
- Powiesz ?
- 3 Lat temu zapisałem się na konkurs ale piosenka która była do wykonania była dla wokalu męskiego i damskiego wiedź postanowiłam zapisać i ją, zgodziła się. Wytopiliśmy razem i wygraliśmy to
- Wiec czemu ma takie podejście
- Nie chce mię przejść to przez gardło
- Naruto - kun
- Producent z którym się spotkaliśmy po jakimś czasie zaproponował nam współpracę, nie byłem co do niego pewny. Kiedy mu odmówiłem spotkał się potajemnie z moją siostrą
- I co ?
- Zaproponował jej udział solowy kiedy za informowała mu że ona ma tylko 15 lat on ucieszył się jeszcze bardziej. Zaczął się z nią spotykać częściej ja nic o tym nie wiedziałem, Któregoś dnia wróciła do domu i powiedziała że już nigdy nie zaśpiewa zdziwiłem się bo bardzo to kochała, zamka się w swoim pokoju na kilka dni, kiedy wręscie udało mi się do niej dotrzeć dowiedziałem się tego czego nigdy ni chciałem usłyszeć.
- Co się stało
- Zrobił jej ogromną krzywdę i na koniec powiedział, że i tak jest nikim i nic nie osiągnie po za bycie ładną buzią dla panów z grubym portfelem
Patrzyłem na niego w szoku, mój mózg nie chciał tego przetrawić a serce krzyczało
Wiec dlatego broni się przed tym jak przed ogniem, nie chce tego powtórzyć. Nie wiem kiedy i z jakim powodem wybiegłem z sali w stronę w której mogła uciec dziewczyna
- Naruto ?
- Próbował zgwałcić Naruko
- CO !!
- Nie obchodził go jej talent a jej ciało była młoda i piękna, tylko to się liczyło
- Kim był ten człowiek
- Nie ważne Itachi
- Kim
- Nie
- Mów
- Madara Uchiha
- Zabije go
Siedziałam w salonie i oglądałam telewizje, po chwili zauważyłam, że od momentu zjedzenia śniadania Sasuke nie szedł ani razu na dół. Czyżby był aż tak na mnie zły ? Czy po prostu się tak zachowywał ? Zaczęłam się na tym zastanawiać coraz bardziej, Nie rozumiałam tego chłopaka w ogóle i nie wiedziałam o czym tak naprawdę myśleć. Po chwili usłyszałam skrzypnięcie podłogo a mój wzrok pokierował się na chłopaka który także patrzył na mnie. Mimowolnie na moich policzkach pokazał się rumieniec, szybko odwróciłam od niego swój wzrok. On tylko prychną i wszedł do kuchni.
- Naruko ?
- Tak ?
Spojrzałam na swojego brata, stał przede mną jak nigdy nic a jego uśmiech nie schodził mu z twarzy "Kurde, widział"
- Będziemy jechać za 3 dni do studia, chcesz jechać z nami ?
- Do studia ?
- Tak. Będziesz miała okazję poznać resztę ekipy, zainteresowana
- Tak, ale
- Spokojnie, poczekam
- Dobrze
~*~*~*~*~*
Kilka dni później
Szykowałam się właśnie do wyjazdu z bratem i reszta do ich studia nagraniowego wzięłam pierwsze lepsze ciuchy, a włosy związała w luźną kitkę, po paru chwilach byłam już gotowa, szybko wybiegłam z pokoju wdając na kogoś. Kiedy czekałam na upadek poczułam silne ramie które załapało mnie w okół taili
- Uważała byś
Po brzmieniu tego głosu już wiedziałam na kogo wpadłam, otworzyłam swoje oczy i spojrzałam na chłopaka ? Mężczyznę ? Tak. był starszy
Ilustrowałem jej delikatną twarz gdy miała zamknięte oczy, delikatnie opalona skóra, niczym skórka z brzoskwini. Po chwili spojrzało na mnie niebo i w tym samym momencie skarciłem sam siebie w głowie.
- Przepraszam
Jej lekko przepraszający wyraz twarzy i ten delikatny melodyjny głos od którego przechodziły mnie ciarki, poczułem jak się odemnie odsuwa a moje serce jak by zaczęło żałować ?
- Naprawdę przepraszam
- Spoko. po prostu uważaj, nie jesteś sama w tym domy
- Wiem
Wyminąłem ją i pokierowałem się na dół, zaraz za mną schodziła ona. Wyszliśmy razem z domu a na podjeździe stały 2 auta. Zmarszczyłem lekko brwi
- Sasuke róż się, bo się spóźnimy
- Idę
- To świetnie, weźmiesz Naruko i widzimy się w studiu
Kiedy chciałem już coś powiedzieć usłyszałem tylko pisk opon i oddalający się odemnie dwa samochody, wkurzyłem się specjalnie wybrali auta 2 os. bym ja jechał z blondynką. Spojrzałem za ramie ona stała, jak by nic nie wiedziała, była tak głupia czy udawała ?
Podeszłem do swojego samochodu i otworzyłem jej drzwi wsiadła. A ja już po chwili siedziałem za kierownicą i kierowałem się w stronę, studia. Po chwili już byliśmy na miejscu, wyszliśmy z samochodu a koło mnie stała już osoba której nie trawiłem w ogóle
- Witaj Sasuke-kun
- Cześć
- Zaśpiewasz dziś ze mną ?
- Nie.
- Czemu
- Naucz się pierw śpiewać
- Ale.
- Sorry nie mam czasu, chodź Naruko
- Że co ?
Spojrzałam na bruneta a następnie na dziewczynę obok niego, mówiła do niego słodkim pełnym pożądania głosem, mimowolnie nie chciałam tu być, Gdy usłyszałam swoje imię wydobywające się z jego ust mimowolnie spojrzałam na niego a następnie na dziewczynę, w jej oczach mogłam zobaczyć, rządzę mordu. Przekłam głośnio ślinę jest kurde źle ...
- Sasuke kim ona jest
- Człowiekiem
- Wiesz, że nie o to pytam
Chłopak podszedł do mnie i złapał mnie za rękę, moje policzki zaczęły mnie piec nie miłosiernie, chciałam szybko wyciągnąć dłoń ale jego uścisk był zbyt silny.
- Jest dziewczyną jak widzisz, a teraz sorry ale czas nas goni. Na razie
I pociągną mnie w stronę drzwi, spojrzałam jeszcze kątem oka na dziewczynę i już wiedziałam jej furie ona chyba nie pomyślała, że my jesteś razem
Stałam. w Ogromnym pokoju a raczej studiu nagraniowym. Spokojne stonowane kolory i dużo płyt na ścianach, złote srebrne.. Spojrzałam na osoby siedzące na kanapie były mi to osoby nie znane ale kojarzyłam je z zdjęć naruto.
- Czyli to jest jego zespół ..
- O Naruko jesteś ! Chodź poznasz mój zespół
Lekko się zestresowałam wtedy wszystkie pary oczy na mnie spojrzały, lekko się cofam w tył ale nie było mi to dane, obejrzałam się a za mną stał brunet nachylił się delikatnie na denną i szepnął mi do ucha
- Nawet nie próbuj uciekać tchórzu
Wyprostował się i mnie wyminą, ja spojrzałam na niego. Była zła, używał tego słowa w kółko na każdym kroku. Podeszłam do brata a on zaczął mi przedstawiać swój zespół.
- Cześć jestem Kiba
- Ja Shikamaru
- Ino miło cię poznać
- Ten Ten
- Ja jestem Naruko miło mi was poznać
- Ty stary nie mówiłeś, że twoja siostra ma nawet tak samo na imię
- Tak wyszło
- Naruto-nisan dał mi tak na imię
- Rozumie ślicznie. Jesteś bardzo ładna ale chyba też pięknie śpiewasz
- Ja nie
- Na pewno będzie wam dane usłyszeć.
Spojrzałam na brata, jego mina mówiła wszystko był szczęśliwy ale też cierpliwy w duchu dziękowałam, że czeka był najbardziej wyrozumiałym bratem jakiego znam. Byłam szczęściarą.
- Witam Ekipę
Do pomieszczenia wszedł starszy mężczyzna z maska na twarzy, jego włosy błyszczały srebrem a oczy głęboka czernią ale nie taką jak Sasuke
"Co kurde ! Naruko opanuj się" Spojrzałam mimowolnie na chłopaka a on siedział jak nigdy nic. Czasami na prawdę chciała bym wiedzieć co myśli.
- Sasuke gotowy ?
- ta ...
- To do studia, zobaczymy
Weszli do środka, złożyli słuchawki i podeszli do mikrofonu, po chwili z głośników usłyszałam pierwsze nuty i za raz pot ym głos Bruneta, Patrzyłam na niego jak już nic się dla niego nie liczy tylko co jest teraz. Słuchałam go i wypowiadanych słów, zatracałam się w tym i nic się nie liczyło
Witam cię w miejscu które podobno nie ma serca
Stres, depresja, kryzys, system morderca
Idziemy coraz dalej bo widzimy coraz więcej
Samochody na sygnale
Własny los chwycony w ręce
Czytałem prawdę ze snów
Zrobię to znów
100 wyświetleń i 100 lajków
Każdy ma tych kilka stów
Życie z tablicy
Dźwięk
360 p
Znowu na ulicy plus słuchawki
Miasto w tle
Mówię cześć
Uśmiechasz się
Piękny moment
Trochę winyli i empece
Z mikrofonem nocne sesje
Światła
Kamera na bok
Akcja
Jutra nie ma
Wczoraj też
Tu i teraz wzmacnia
X2
Jeżeli teraz ma tak być
Biorę to co dla mnie dobre i więcej nie chcę nic
Wiem że nie będzie jak dawniej
Żyję odważnie i niepoprawnie w prawdzie
Spojrzałam na niego a jego oczy wypalały we mnie dziurę spojrzałam na niego usłyszałam te słowa, a jemu twarz nawet nie drgnęła. Poczułam lekką gęsią skórkę na swoim ciele. Nie rozumiałam nic...
Przed oczami smukłe linie oddające twoje piękno
Ruch i kształt szeptany hołd dźwiękom
Twój zapach
Tak wielowymiarowy
Delikatny, mocny, lekki, adekwatny, nocny
Rano słońcem muskany przed przebudzeniem
Biorę wdech
I patrzę na powiek twych drżenie
Równowaga
Co ma być to jest
Czuję brak oczekiwań
Świętuję każdy gest
Celebruję naszą bliskość
Bez oceny
Jakościowy czas i wszystko
Co dajemy sobie tu i teraz
Otwierasz to co tajemnicze i bliskie
Flow i ogień w postaci czystej
Wczoraj minęło i nie czekam na jutro
Tu i teraz przy tobie
Popłyńmy
Zrób krok
Wszystko w tej jednej chwili
Wystarczy abyśmy tylko byli
x3
Jeżeli teraz ma tak być
Biorę to co dla mnie dobre i więcej nie chcę nic
Wiem że nie będzie jak dawniej
Żyję odważnie i niepoprawnie w prawdzie
Patrzyłam na niego nie zrozumiale, a on talko się lekko uśmiech odłożył słuchawki i wyszedł. Staną obok mnie i lekko się na chylił usłyszałam cichy szept i usłyszałam
Popłyńmy
Zrób krok
Wszystko w tej jednej chwili
Wystarczy abyśmy tylko byli
I po prostu odszedł, analizowałam jego słowa i pustka totalna spojrzałam w miejsce w którym stał ale zobaczyłam tylko zamykające się drzwi. Nie wiedziałam co myśleć, zatraciłam się w własnej głowie w pewnym momencie podeszła do mnie starsza odemnie dziewczyna, jej dłoń delikatnie ściskała moją dłoń. Spojrzałam na nią a ona się tylko się do mnie uśmiechnęła i pociągła mnie w stronę wyjścia.
- Naruko
- Tak ?
- Zaśpiewasz ?
- Co ?
- Wiem, że Sasuke napisał tą piosenkę wczoraj, podkład w sumie jest już stary ale piosenka jest świeżutka
- I
- Kiedy zaczął 2 zwrotkę, były w niej słowa kierowane do ciebie
- Co ?
- Te same co ci powiedział przed wyjściem
- Hy ??
- Czyż by cie nie poprosił o to byś popłynęła i zrobiła krok ?
- Ale.
- Spróbuj, rzadko się zdarza gdy Sasuke o coś prosi
I Odeszło dotykając mnie delikatnie w rami i ściskając mnie w nie, czyżby próbowała mi dać otuch. Siedziałam na korytarzu i czułam jak moje serce prosi mnie o to ale mój rozum mówił nie, Walka po miedzy sercem a rozumem zasięgłam do torby i wyciągnęłam swój notatnik ? Śmietniczek nie wiedziałam jak go nazwać ale wiem ze był dla mnie cenny były tam słowa które śpiewałam w samotności i je zapisywałam. czytałam jedną stronę aż w pewnym momencie ktoś mi nie wyrwał notesu.
Spojrzałam przerażona na osobę przed sobą, Chłopak stał i czytał każde kolejne słowo szeptem, przerażona chciałam zabrać mu notes ale odwrócił się do mnie tyłem i czytał dalej. W pewnym momencie spojrzał na mnie a notes uniósł do góry bym nie mogła go sięgnąć, już mi na tym nie zależało z spuszczoną głową siadłam z powrotem na krześle.
Patrzyłem na nią, znów ta rezygnacja z brakiem walki denerwowało mnie to nie sam owicie. Spojrzałem znów do notesu i przeczytałem kolejne słowa. Czułem, że te słowa płynęły z jej serca ale ją coś blokowało i chciałem wiedzieć co to takiego.
- Dobre
- Nie kłami
- W takich sytuacjach nie kłamie.
- Jasne
- Zaśpiewasz
- Nie
Spojrzałem na nią, wkurzało mnie to nie sam owicie miałem tego dość, ale miękłem i chciałem usłyszeć jej głos za wszelka cenę. Kucłem przed nią i włożyłem w jej dłonie zamknięty notes kładąc swą dłoń na jej
- Zaśpiewaj ze mną
Spojrzałam na niego zdziwiona, jego oczy taki iskrzyła mogłam wyczuć w jego głosie prośbę a w jego oczach iskry teraz jak bym mogła z niego czytać jak z otwartej księgi. Wstał i podał mi swoją dłoń nie chwiałem ale moje serce chciało. Złapałam jego dłoń i wstałam na równe nogi
- Zaśpiewaj
- Czemu ci na tym tak zależy ? Nie znasz mnie
- Wiem. Ale coś w środku mnie chce cie usłyszeć bez przytłumionych drzwi
- Co chcesz
- To co było w tym zeszycie "Teraz Ty"
- To jest stare
- Ale naprawdę dobre
- Ale
- Wiec
- Dobrze
Moje serce skakało z radości a ja nie rozumiałem swoich uczuć w ogóle, puściłem jej dłoń i podeszłem do drzwi, spojrzałem na nią a ona dalej stała w tym samym miejscu.
- Już znam słowa
Weszliśmy z powrotem do pomieszczenia, wszyscy jak by na nas czekali spojrzałam na brata a jemu uśmiech nie schodził z ust. Brunet szturchnął mnie w ramie a ja podeszłam do brata podając mu notes, spojrzał na mnie a następnie na notes. Jego uśmiech powiększył się jeszcze bardziej, podszedł do konsoli i podłączył swój telefon kiedy było wszytko gotowe weszłam do środka pomieszczenia brat założył mi już słuchawki i obniżył mikrofon, chciał zakładać sam wtedy wyminął go brunet zabierając mu je i zakładając je sobie.
- Ja będę
- Ty ?
- Tak.
- No dobra
Wyszedł z lekko zdziwioną miną z pomieszczenia zamykając je, stałam przed tym mikrofonem lekko zestresowana. Spojrzałam na brata a on czekał kiedy będziemy gotowi. Spojrzałam na bruneta on kiwnął głową by pokazać ze on już jest wtedy spojrzał na mnie a ja nie byłam pewna. Ale moje serce chciało wyskoczyć z piersi ono było gotowe, kiwałam głową na tak. Usłyszałam nuty i głos bruneta
Uuu ooo ooo
Uuu ooo ooo - Sasuke
je je je
A teraz Ty,
to Twój dzień!
Uuu ooo ooo
Uuu ooo ooo - Sasuke
je je je
A teraz Ty!
1. Dziś... to zwykle szkoda dnia,
A chyba lepiej brzmi niż żal straconych lat.
Teraz wiesz,- Sasuke
Wiem, że grawitacja jest do pokonania,
Gdy przestaniesz się już bać.
Stawaj do walki z oddziałami smutnych dni.
Co w milczeniu maszerują kalendarzem Twoim w dal.
A wierzyć zacznij i z tą wiarą wróć do gry.
Twoje wielkie zmiany są możliwe, wciśnij tylko start!
Ref: A teraz Ty rzucasz karty na stół.
Świat należy do Ciebie tylko teraz i tu!
A może ja też przestanę się bać,
Wszystko będzie łatwiejsze, chwytaj szansę i walcz, jeszcze raz!
Uuu ooo ooo
Uuu ooo ooo
je je je
A teraz Ty, to Twój dzień!
Uuu ooo ooo
Uuu ooo ooo - Sasuke
je je je
A teraz Ty!
Uuu ooo ooo
Uuu ooo ooo
je je je
2.
Sasuke
To Twój dzień, to wielki dzień.
Wszystko teraz pójdzie, ułoży się.
Celem na horyzoncie Ty, tylko strzel.
Łap za ster, walcz, ok? Odwagę miej.
Być bohaterem i zdobywaj teren.
Dobrym charakterem, to nie aż tak wiele.
Możesz być szefem szefów dziś, kim chcesz możesz być!
To Twoja kolej, teraz Ty!
Stawaj do walki z oddziałami smutnych dni.
Co w milczeniu maszerują kalendarzem Twoim w dal.
A wierzyć zacznij i z tą wiarą wróć do gry.
Twoje wielkie zmiany są możliwe, wciśnij tylko start!
Ref: A teraz Ty rzucasz karty na stół.
Świat należy do Ciebie tylko teraz i tu!
A może ja też przestanę się bać,
Wszystko będzie łatwiejsze, chwytaj szansę i walcz, jeszcze raz!
Uuu ooo ooo
Uuu ooo ooo
je je je
Teraz Ty!
A teraz Ty, to Twój dzień!
A teraz Ty, to Twój dzień!
A teraz Ty, to Twój dzień!
A teraz Ty, to Twój dzień!
Muzyka ucichła, spojrzałam przed siebie a wszyscy patrzyli na mnie w szoku, strachu. Nie wiedziałam co myśleć ale bałam się ich reakcji, Spojrzałam na swoje stopy ze strachem ale poczułam jak ktoś ściągą mi słuchawki z uszu. Spojrzałam na bruneta. Jego lekki uśmiech nic mi nie mówił, ale za to mój mózg mówił mi, że zaś się zbłaźniłam ... Chłopak wyszedł i zawołam mnie gdy stanęłam pod ścianą.
- Puść to
- co ?
- Puść to mówiłem
- A jasne już
po chwili w głośnikach usłyszałam znów głos bruneta i swój własny ...
Patrzyłam na niego ja ze spokojem się wsłuchuje. Czułam się okropnie, teraz zrozumie, że nie potrafię śpiewać i ze jestem beznadziejna. Przynajmniej zrozumie i da mi spokój a ja wrócę do rodziców do starej pracy i szarego pokoju.
Wsłuchiwałem się w jej głos i wiedziałem, że jej talent siła i głos są czymś wyjątkowym. spojrzałem kontem oka na jej brata był w szoku pewnie dawno nie słyszał jej głosu, odwróciłem się wszyscy mieli ta samą minę a Kakashi on już wiedział, że nie pozwoli jej tak o wyjść z tego pomieszczenia. Uśmiechem się byłem dumny sam z siebie i dziękowałem swojemu sercu, że mnie zmusił do tego.
Spojrzałem na nią, i szok malował się teraz na mojej twarzy, stała tam z taka miną jak by miała się za chwile po płakać. Nie zrozumiałe jej. Kiedy nagranie się skończyło ona wybiegła z sali.
-"Co jest kurwa ?"
- Ona jest nie samowita
- Piękny głos
- I talent
- Ty Naruto-kun nie mówiłeś, ze ma taki talent
- Cudowna, chce by nagrała coś jeszcze
- Ona nie rozumie tego
- Wiec powiedź czemu
- To nie jest takie proste Sasuke
- Wiec uprości to
- eh
- Powiesz ?
- 3 Lat temu zapisałem się na konkurs ale piosenka która była do wykonania była dla wokalu męskiego i damskiego wiedź postanowiłam zapisać i ją, zgodziła się. Wytopiliśmy razem i wygraliśmy to
- Wiec czemu ma takie podejście
- Nie chce mię przejść to przez gardło
- Naruto - kun
- Producent z którym się spotkaliśmy po jakimś czasie zaproponował nam współpracę, nie byłem co do niego pewny. Kiedy mu odmówiłem spotkał się potajemnie z moją siostrą
- I co ?
- Zaproponował jej udział solowy kiedy za informowała mu że ona ma tylko 15 lat on ucieszył się jeszcze bardziej. Zaczął się z nią spotykać częściej ja nic o tym nie wiedziałem, Któregoś dnia wróciła do domu i powiedziała że już nigdy nie zaśpiewa zdziwiłem się bo bardzo to kochała, zamka się w swoim pokoju na kilka dni, kiedy wręscie udało mi się do niej dotrzeć dowiedziałem się tego czego nigdy ni chciałem usłyszeć.
- Co się stało
- Zrobił jej ogromną krzywdę i na koniec powiedział, że i tak jest nikim i nic nie osiągnie po za bycie ładną buzią dla panów z grubym portfelem
Patrzyłem na niego w szoku, mój mózg nie chciał tego przetrawić a serce krzyczało
Wiec dlatego broni się przed tym jak przed ogniem, nie chce tego powtórzyć. Nie wiem kiedy i z jakim powodem wybiegłem z sali w stronę w której mogła uciec dziewczyna
- Naruto ?
- Próbował zgwałcić Naruko
- CO !!
- Nie obchodził go jej talent a jej ciało była młoda i piękna, tylko to się liczyło
- Kim był ten człowiek
- Nie ważne Itachi
- Kim
- Nie
- Mów
- Madara Uchiha
- Zabije go
Komentarze
Prześlij komentarz