Przejdź do głównej zawartości

6. Na pełnej




Siedzieliśmy w salonie na kanapie było już gdzieś koło 20 
Oglądaliśmy telewizję, dziewczyny siedziały w kuchni, a my z blondynem piliśmy piwo. 

W pewnym momencie usłyszałem dzwonek do drzwi, 
gdy chciałem wstać usłyszałem głos Hinaty 

- Otworzę 

Odpuściłem, spojrzałem na blondynkę która właśnie stawiała przede mną kanapki oraz rozkładała talerzyki, usiadła niedaleko mnie a ja przyciągnąłem ją ku sobie, zdziwiona ale z rumieńcem na twarzy uśmiechał się do mnie a ja poczułem szturchniecie w łokieć, spojrzałem kontem oka na brata dziewczyny a on się zadziornie uśmiechał, zignorowałem to i spojrzałem na ekran Tv 

- Mam to 

Spojrzałem na intruza stojącego w wejściu do salonu. Przed nami stał Kakashi, czyli on już wrócił wiec poszło wszystko po myśli, podszedł do mnie i wyciągałem w moja stronę pakunek siegłem po niego i wyciągałem owy przedmiot z paczki, była to płyta spojrzałem na niego pytająco 

- Nie patrz się tylko odpalaj 
- Co to jest 
- Ale ty głupie pytania zadajesz 

Spojrzałem na niego, ale już o nic nie pytałem, wstałem z rogówki i odpakowałem płytę, włożyłem ją do odtwarzacz DVD.  Za płazowałem i czekaliśmy jeszcze na dziewczynę blondyna. Kakashi usiadł koło Naruko a dla mnie już nie było miejsca, spojrzałem na niego ale nic se z tego nie zrobił. No tak .. Siadłem na fotelu i wcisnąłem guzik play .

Przed nami pokazał się teledysk z naszej najnowszej płyty 
uśmiechem się i wraz z blondynem się nachyliliśmy by wszystko dobrze zaobserwować 




Patrzyłam na ten teledysk z takim szokiem, Pierwszy był Itachi, jego ryżowe włosy były bardzo zjawiskowe, że aż mnie to lekko przeraziło ale nic nie mówiła, spojrzałam na swojego brata a on prawie umierał ze śmiechu musiał być w tym jakiś haczyk ale narazie nie pytałam 

Zaraz po nim był Sasuke, kapelusz kąbojski i astronauta, ciekawe .. 
Patrzyłam na każdy jego ruch, jego ciała, jego oczy były kluczem w tym ujęciach, hipnotyzujące mogła bym w nich utonąć i bym nie żałowała

Zaraz po nim był Naruto, 
teraz mogłam to powiedzieć była naprawdę przystojny oraz seksowny
Tak wiem że to mój brat, ale Hinata jest szczęściarą

Spojrzałam zdziobana na Saia, czerwone ? Tu musiał być jakiś przegrany zakład na Bank

Wszyscy razem w śród amerykańskich samochodów na pneumatycznym zawieszeniu robiło na mnie duże wrażenie, podobały mi się stare Amerykaniec miały w sobie dusze. Lekko zachichotałam kiedy spojrzałam na bruneta i te jego czapkę niczym żołnierz z Wielkiej Brytanii Ale trzeba było przyznać, ze jemu to akurat we wszystkim dobrze 

Po chwili, to już myślałam, ze wybuchnę śmiechem, 
Grzywka nie ma co u Kiby. Tu musiały być jakieś haki albo przegrane zakłady. Albo stylista był lekko pijany. Ale też nie ma co się dziwić, to jest Japonia to jest Tokio a tu ludzie i artyści lubią się wyróżniać

Ale był w swoim, żywiole piękne kobiety przy nim, do tego klatka. Klimaty tego zboczucha. 
 No pod koniec byłam już w szoku, spojrzałam na bruneta a on oparł się o oparcie fotela tak samo jak mój brat. Spojrzałam na swoje kolana trochę dziwnie się poczułam kiedy Sasukę trzyma i tańczył w okół tych dziewczyn. Spojrzałam na Sasuke i usłyszałam głos Kakashiego spojrzałam na niego 

- No trzeba przyznać ze po mimo przegranych zakładów wyszło wam to super. A Tsunade z Shizune postarały się o dość a nawet bardzo udziwniwszy stroje. 

- Mówiłem Itachiemu by się z sakurą nie zakładał, skoczył jako jej śliczna siostra 
- Sasuke a Sai wcale nie lepiej skoczył 
- No bywa kazał im się ktoś z nią zakładać, Sakura jest dość znana z tego ze jak jest zakład z jej strony już jest info potwierdzone że wszytko jest jasne 
- Racja ha ha ha
- Naruko jak ci się podobało ? 

Spojrzałam na siwo włosego i się uśmiechałam 

- Sasuke miał bardzo ciekawą stylizację, a Z kibą to o co chodzi ? 
- Drań przegrał zakład zemną a kiba miał karę 
- Zamknij się młodku 

Uśmiechał się na ich przekomarzanki, po chwili załadował się kolejny teledysk. Ale jakie było moje zdziwienie kiedy Kakashi wstał i podszedł do Sasuke 
- Sio muszę s wygodnie usiąść 
- Dobrze dziadku 
- Nie przeginaj 
- Robisz z siebie niego 
- A ja chciałem byś jak naruto siedział z dziewczyna a ty mi tu jeszcze Pyskujesz 

Spojrzałam na dwójkę mężczyzn jak się przekomarzają ale bardziej zareagowałam na słowa starszego mężczyzny. "Że dziewczyny" po chwili brunet koło mnie usiadł, a ja spojrzałam jak Hinata wtula się w mojego brata a on ją obejmuje spojrzałam kontem oka na Sasuke ale nic, patrzył się hardo w ekran

Widziałem jej wzrok jak wpatruje się w parę obok mnie a potem jak patrzy się na mnie. Ciekawe chciała bym ją obiął, po chili z miną rezygnacji podniosłem swoją dłoń i przyciągnąłem bliżej siebie, przytulając ją ona spojrzała na mnie a ja lekko nachylając się 

- Nie wstydź się i też zrób pierwszy krok 
- Myślałam, że nie chcesz 
- Zawsze chcę  

I Pocałowałem ją delikatnie w policzek, ona obieła mnie swoją dłonią i wtuliła się bardziej 
Uśmiechałem się, ba sam też stawała się małymi kroczkami odważniejsza 

- Ok to odpalamy dwójkę ale to chyba będą nasze babeczki 
- To dawaj obejrzę z chęcią 
- Był wczoraj nad ranem zmieniany 
- Co ? 
- No Naruko wam nie mówiła ? 

Wszyscy na mnie spojrzeli a ja uśmiechałam się do nich, chyba się skapną czemu byłam lekko nie wyspana, a dziś spałam tak długo 

- Oglądajcie - czułam jak sasuke na mnie patrzy prawie wypalając we mnie dziurę podniosłam ku niem podbródek pocałowałam go w policzek - Niespodzianka 

Patrzyłem na nią ale on odwróciłam mi głowę w stronę ekranu, zerkałem na nią ale ona za krzywym razem robiła to samo. odpuściłem i kiwnąłem głową do Kakashiego że może włączyć 




- Widać że ino ma swój styl a skóra jej nie straszna prawda Hinata 
- Oglądaj 
- A co 
- Może zmienisz zdanie że tylko do niej 
- Co 

- Fi Fiu dobre zmiany 

Patrzyłem w szoku na ekran,. i co chwile miałem przed twarzą naruko. Nie wierzyłem własnym oczom, spojrzałem na blondyna on chyba też nie mógł w to uwierzyć bo aż wstał z kanapy. Ja podobnie, podeszłem do naszego managera i odebrałem mu pilot, zatrzymując film spojrzałem ponownie na Naruto a on 

- Puść jeszcze raz 
- Naruto-kun 
- Puść 
- ok
- O co chodzi nisan 
- Naruko co to ma znaczyć ? 
- O co ci chodzi ? - Zmarszczyłam brwi i wstałam z kanapy - co ? 
- Chcesz mi powiedzieć, że jesteś częścią 2NE1 ? 
- A nawet jeśli, chciałeś by śpiewała wiec zgodziłaś się na propozycje Ino i Hinaty 
- Hinaty - spojrzałem na swoją narzeczoną - Czemu 
- O co ci chodzi ? Kochanie 
- Nie chce dawać ją na głęboka wodę po co jej to zaproponowaliście 
- A czemu nie, w zespole jej będzie łatwiej 
- Nie do końca, wolał bym by występowała z Sasuke lub zemną 
- Naruto przestań 
- Nie wtrącaj się Sasuke 

Spojrzałam wściekła na swojego brata, pierw chce bym spełniła swoje marzenia a teraz będzie mi mówił ja mam je spełniać chyba se żartuj odeszłam od niego i pokierowałam swoje kroki na górę 
- Naruko nie skończyłem 
- Mam to w nosie, pierw ściągasz mnie tu pod pretekstem spełniania moich marzeń a teraz masz zamiar mnie ustawiać, pieprze takie marzenia wole siedzieć w sklepie i ustawiać produkty na półkach niż słuchać twoich rozkazów. A ten teledysk nie został zmieniony a została zrobiona jego kopia z moim występem ale widzę, ze ci to nie odpowiada. Wiec jutro mnie tu nie zobaczysz 

I Poszłam do swojego pokoju zamykając się w nim na klucz. 
Siadłam na łóżku a z oczu po płynęły mi łzy. 

- Naruto jak mogłeś, zadowolony jesteś z siebie ? 
- Ale Hinata dobrze wiesz że ten zespół się rozpada miedzy innymi wina leży po stronie Ino. 
- Chciała wam tylko zrobić niespodziankę, ten teledysk nie wejdźe w ogóle. 
- CO ? 
- To co słyszysz, nie należy do naszego zespołu którego w sumie już nie ma. Chciała zrobić niespodziankę Sasuke i tobie gburze a ty jeszcze na nią wyjechałeś, przestań ustawiać jej życie ona sama sobie poradzi my ewentualnie możemy jej pomoc 
- Hinata, przepraszam 
- Daruj sobie dziś spisz tu taj nawet nie warz się do mnie przychodzić 
- Ale Hinata 
- Nie. Dobranoc Kakashi, Sasuke-kun

Patrzyłem jak dziewczyna odchodzi pierwszy raz wiedziałem ja tak zdenerwowaną, spojrzałem na blondyna a on usiadł zmarnowany na fotelu, nie byłem zbyt dobrym pocieszycielem. Ale Hinata miała racje, nie powinien na nią naskakiwać 

- Młotku 
- Wiem że zjebałem, nie musisz mi mówić 
- Co chcesz zrobić 
- Przeprosić 
- To może nie wystarczyć
- Wiem ... 

Odeszłem od chłopaka i pokierowałem się na piętro przechodząc koło pokoju dziewczyny usłyszałem trzask, przestraszony nacisnąłem na klamkę ale były zamknięte. Pukałem ale nic mi to nie dało. Pobiegłem szybko do pokoju Itachiego wiem, że balkon blondynki był połączony z balkonem Itachiego. Weszłam do niego i przeskoczyłem barierki. Podeszłem do okna balkonowego i zobaczyłem dziewczynę na kolanach a obok rozbity wazon. Weszłam do jej pokoju ściągając przy tym swoją koszulkę by zatamować krwotok. 

- Naruko 
- Co tu robisz wyjdź 
- Jak cię opatrzę, chodź przemyjemy to - podniosłem ją z ziemi i pokierowałem się do jej łazienki, nachyliłem je dłoń i zacząłem oczyszczać ranę kiedy była już oczyszczona - zaprowadziłem ją z powrotem do pokoju sadzając na łóżku, wróciłem się do łazienki wiozłem apteczkę i do niej wróciłem siadając koło niej - rana nie jest głęboką wiec nie będziemy musieli jechać do szpitala by ją zszywać, - wyciągałem z apteczki gazę oraz bandaż, gdy opatrzyłem jej dłoń spojrzałem, na nią - Co się stało 
- Naruto jest głupie 
- To wiem a coś więcej - spojrzała na mnie a ja lekko się uśmiechem - więc 
- Byłeś przy tym 
- Pytam o wazo....
- Chciałam wam tylko zrobić  niespodziankę, to nie było na prawdę przecież ja nie chce być w zespole zwłaszcza, ze Hinata  mówi że on jest ku końcowi 
- Tak to prawda, nie dostały przedłużenia kontraktu, mogą działać ale osobno 
- No właśnie. A mój głupi barat już chce mi ustawiać życie 
- Naruko, źle go zrozumiałaś 
- Bronisz go ? 
- Nie. Mówię ci tylko, ze go źle zrozumiałaś 
- wiec mi powiedź o co mu chodziło 
- to wasze sprawy 
- Sasukę powiedź mi 
- Ino ci tego nie powie, Hinata i Sakura też nie. Ale zespół rozpada się też, przez to jak Ino kieruje zespołem w bardzo odważny sposób, a naruto to dość przeszkadza, bo pcha w to Hinate. Ona się dość opiera bo zna ją dobrze ale Naruto boi się, że móżże to nie zadziałać na twoja niekorzyść. Gdyż jesteś młoda a wiesz, ze ten świat jest dość nie bezpieczny. Dlatego wolał byś na początek występowała z nami ewentualnie sama ale pod nadzorem któregoś z nas. Byśmy mieli nad tobą piecze by nic ci się nie stało, Wiesz dobrze że nie umie sobie wybaczyć tej pomyłki kiedy Madara spotykał się z tobą sam na sam 
- Sasuke 
- Obiecałem twojemu bratu że jak nie będzie go w pobliżu zaopiekuję się tobą i nie dam cię skrzywdzić. 
- Boże ja przepraszam nie wiedziała 
- Idź do niego, bo biedak będzie spał dziś na kanapie

Zobaczyłem jak dziewczyna wybiega z hukiem z pokoju, poszedłem, za nią ale przed tym zapukałem do drzwi od sypialni blondyna i biało okiej. Gdy otworzyła mi drzwi ja tylko się uśmiechem do niej i poprosiłem by szła ze mną, widać po niej było, że płakała. Z jednej strony było mi żal blondyna ale z drugiej mu się należała reprymenda od dziewczyny zeszliśmy na dół a tam zobaczyliśmy słodki obrazeczek, Jak naruko skacze po blondynie a on prawie wypruwa wnętrzności. 
- Przepraszam, Przepraszam, Przepraszam, Przepraszam, Przepraszam, naprawdę nie chciałam nisan
- Naruko, zaraz... mnie... zabijesz 
- Oh  Przepraszam, 

Zeszła z niego i podbiegła do Hinaty, kłaniając się przed nią ja wtedy podeszłem do blondyna pomagając mu wstać, spojrzałem na niego a on na mnie 

- Wyjaśniłem jej o co z dokładnością ci chodziło 
- Dzięki 
- Masz u mnie dług 
- Co chcesz,

- Z czasem się dowiesz 

I odszedłem do swojego pokoju kiedy już w nim byłem przebrałem się, przypominając sobie ze moja koszulka jest w łazience dziewczyny upaprana krwią no cóż do wywalenia. położyłem się w samych bokserkach na łózko i przykryłem lekko kołdrą i zamokłem swoje oczy nie minęło 10 min kiedy usłyszałem jak ktoś wchodzi do mojego pokoju i siada na moim łóżku po chwili poczułem znajomy zapach i Głos

- Dziękuję sasuke - poczułem jej usta na swoich - Dobranoc - złapałem ją za dłoń i przyciągałem do siebie, w skutku dość mocnego szarpnięcia wylądowała na mojej klatce piersiowej. Uśmiechałem się do niej i podniosłem swój wzrok na nią - Nie spisz 
- Nie 
- Obudziłam cię 
- Nie. 
- To ja już pójdę chciałam ci tylko podziękować 
- Podziękuj mi inaczej - spojrzała na mnie zdziwiona z ogromnym rumieńcem na twarzy - śpij ze mną - teraz to już miała minę bezcenną - tylko śpij, nie zrobię nic czego byś nie chciała 
- Em.. nie wiem 
- Proszę 
- No dobrze 

Zrobiłem jej miejsce koło siebie a ona położyła się koło mnie odrazu ją zgarnąłem do siebie przytulając, miałem ją blisko, przytulałem ja i mogłem chłonąc jej zapach całym sobą. 

- Dobranoc 
- Dobranoc Naruko 


~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~

Obudziłem się, a moje oczy otworzyłem się na anioła leżącego koło mnie, podniosłem się na łokciu a moja dłoń powędrowała na policzek dziewczyny, była tak spokojna śniła o czymś bo co jakiś czas na jej twarzy pokazywał się uśmiech. Nie chciałem jej budzić, wstałem z łóżka założyłem na siebie tylko zwykłe dresowe spodnie i wyszyłem z pokoju. Moje kroki pokierowały mnie odrazu do kuchni w której stała dziewczyna mojego brata w sumie już moja szwagierka za kilka naście miesięcy miała za niego wyjść. A pamiętam jak jeszcze kilkanaście lat temu latała za mną a teraz była z moim bratem 

- Witaj Sasuke-kun jak się spało 
- Dobrze 

Uśmiechała sie do mnie i postawiła przede mną doży parujący kubek z czarnym parującym napojem, spojrzałem na nią i podziękowałem sidłem na blacie w kuchni i zacząłem popijać aromatyczny napój. 

- Udało się wszystko ? 
- Tak, Itachi nalazł wraz Tobim na Madare wszelkie dowody i policja w USA się nim zajęła 
- Tobi ? a jem co się stało 
- Jak dowiedział się w jakiej sprawie tam, przyjechaliśmy i poznaliśmy jego przed ostatnią ofiarę, wziął się by nam pomóc 
- Masz na myśli Naruko 
- Tak 
- Skąd ją zna ? 
- Uczył muzyki w szkole Naruko 

Spojrzałem na nią zdziwiony a on się do mnie lekko uśmiechnęła, odwracając się i pić ze mną kawę, spojrzałem w swój kubek, i za czołem się zastanawiać, ze w sumie mój wujek i kuzyn znał ją a ja  poznałem 2 tygodnie temu... ciekawie.
Do kuchni wszedł Itachi cały zaspany, musieli wrócić w nocy, przywitał się z nami odebrał kubek od dziewczyny i napił się łyka, zaraz w kuchni była nas cała piątka prócz blondynki

- I jak Itachi ?
- Wszystko załatwione, Tobi się wszystkim zajmie 
- To super naruko się ucieszy. 
- Tak teraz możne spełniać marzenia 

Spojrzałem na blondyna i przypomniałem se pewne słowa blondynki, spojrzałem na jej brata a on na mnie, uznałem że mogę ten temat poruszyć skoro ona jeszcze śpi 

- Naruto 
- Tak 
- Naruko mówiła, że ma swój samochód u rodziców 
- Tak dzwoniłem do nich wczoraj powiedzieli mi o tym, jak zapytałem kiedy zrobiła prawo jazdy 
- I co to za auto 
- Honda - Spojrzałem na niego, lekko zdziwiony - Odziedziczyła samochód po naszym ojcu chrzestnym 
- Rozumiem jak tto jest ? 
- Civic 4g w sedanie 
- Sedan ? 
- Ty przecież to bardzo rzadka wersja nadwozia, w sumie tu w Japonii rzadko spotykany 
- Racja ale samochód jest w sumie nie zdatny do jazdy 
- Czemu 
- Pokaże ci - wyjąłem swój telefon z kieszeni szukając zdjęcia, gdy znalazłem obróciłem ekran i podałem brunetowi - Dla tego, nie skoczyła go, w sensie jest wszystko porobione ale auto nie jest poskładane 
- Chcesz mi powiedzieć 
- To akurat ma po naszym ojcu zamiłowanie do motoryzacji ojciec jej pomagał z blacharką a auto pomalowała sama, ale po przyjeździe tu nie zdążyła go poskładać 

Przyglądałem się samochodowi, i byłem pod wrażeniem, ze robiła go sama w garażu koło domu, Fakt samochód był rzadki i bardzo wyjątkowy a do tego był biały 


Przyglądałem się mu, w sumie brakowała koła, zderzaka lamp spojrzałem na blondyna 
Po chwili usłyszałem jego odpowiedź, tak mogliśmy się komunikować bez słów podałem telefon bratu a on po kolei Sakurze i Hinatacie 

- Silnik jest, wnętrze jest złożone, tata mi mówił że felgi które zamówiła przyszły wczoraj oraz fotele. 
- Ciekawy samochód jaki silnik 
- Seria D14a1 90 koni tata mówił, że chce go utrzymać w klasycznym stanie mam zdjęcia komory 
- Pokaż 
- Już - znalazłem kolejne zdjęcie a następnie znów podałem chłopakowi - masz 
- Różowa 
- No jak pokazać w świecie motoryzacji, w którym króluje główna męska cześć, ze autem jeździ baba różowa jest tylko i wyłącznie komora reszta jest utrzymana w biało-czarno-grafitowych odcieniach 
- Rozumiem - spoglądałem na uto i podałem telefon reszcie - Trzeba załatwić kontener i sprowadzić samochód do garażu 
- Gdzie chcesz go dać ? Damy go tu to go znajdzie 
- Wiem Itachi chce go dać do mojego garażu 
- Zmieścisz tam jeszcze jedno auto ? 
- Właśnie to jest sedan nie HB 
- Zmieszczę spokojnie  - usłyszałem głos Hinaty 
- Zaczynam ją podziwiać, dziewczyna wielu pasji i miłości 
- To mogę waz zagiąć 
- A da się jeszcze ? Naruto 
- Tak Sakura moja siostrzyczka jest też Fotografem 
- Co ? 
- Te zdjęcia są jej. 
- Ciekawe 
- Kurwa dziewczyna wielu talentów a ja nawet kawy dobrze zaparzyć dobrze haha 
- hahaha 

Uśmiechem się, no byłem w szoku i dość dużym szoku.
Niby taka skromna, wstydliwa a tu się okazuje, że ma tyle talentów, zeszyłem z blatu odkładając kubek do zlewu ii wyszyłem z kuchni, kierowałem się do swojego pokoju. Gdy byłem już na piętrze w drzwiach spotkałem blondynkę teraz dopiero zauważyłem jak była ubrana. Mi mimowolnie na moich policzkach pokazał się rumieniec. Powstrzymywałem się ale za bardzo nie mogłem, podeszłem do niej




- Ładnie ci w mojej koszulce, 
- Em dzięki 

Wyminąłem ją i wszedłem do swojego pokoju, specjalnie nie zamykając za sobą drzwi, czułem na sobie jej wzrok ściągałem dresowe spodnie i założyłem na siebie czarne dżinsy i zwykła pierwszą lepszą koszulkę przeczesałem swoje włosy ręką i wiozłem z szafki kluczyki oraz portfel z dokumentami, stanąłem przed nią i się jej przyglądałem 
- Gdzie jedziesz ? 
- Do sklepu a co ? Chcesz jechać ze mną 
- Em ja
- Przebież się, zobaczymy jaki z ciebie kierowca 

Chyba na nią to podziałało bo wbiegła do swojego pokoju, zeszłem na dół a w salonie spotkałem resztę domowników 
- Sasuke kupisz mi parę rzeczy na obiad 
- tak 
- To super zaraz dam ci listę, albo wyśle ci sms
- Lepszy pomysł, Naruto zadzwoń do swego ojca nied spakuje auto a ty Itachi załatw mi kontener by mogli go spikować do samolotu 
- Spoko 
- Sasuke gdzie jedziesz ? 
- Do sklepu jak słyszałeś młotku a po za tym chce zabrać ją na tor - spojrzałem na blondyna a mu się oczka zaświeciły jak u dziecka, przekrzywiłem głowę - też chcesz 
- No pewnie 
- To jak wrócę przejedziemy się, a potem wpadniemy do spiżu, dzwoniło do mnie Shikamaru że ma sprawę do nas 
- No do mnie właśnie też dzwonił nie wiedziałem o co chodziło, To o której będziesz też bym się przejechał 
- Do godziny 
- Ok to będziemy czekać 
- Gotowa 

Usłyszałem za sobą głos blondynki spojrzałem na nią i prawie się zakrztusiłem, miała na sobie ubrania które sam w sumie dla niej wybrałem i kupiłem. Patrzyłem i chyba już mdlałem z natłoku piękna. Odwróciłem wzrok i spoglądałem na jej brata który wytrzeszczał na nią wzrok zresztą jak Itachi. Sakura wraz Hinatą nie miały lepszych min. 


uśmiechnąłem się do nie i kiwałem głową by szła za mną, ku wyjściu podałem jej kluczyki i wyszedłem, Po paru minutach stała kolumnie a przed domem stał dodatkowy jeden samochód, bałam się że się nie wyrobi. Spojrzałem na dziewczynę a jej szczęka coś podejrzewam leżała już na ziemi. Podeszłem bliżej auta i wsiadłem do niego jak pasażer czekałem na dziewczynę, gdy była już koło mnie spojrzała na mnie 

- Co mi się tak przyglądasz 
- Skąd ty masz 
- z salonu naruko dziwnie wyglądasz, zamknij usta 
- Przepraszam, po po prostu myślałam, ze masz tylko audi 
- Nie. Mam jeszcze ten samochód i w sumie jeszcze jeden ale dopiero się buduje 
- Zawsze chciałem się przejechać Civicem 10 generacji chodź w ogóle mi się to auto nie podoba 
- Nie wszystko musi nam się podobać 

Spojrzałem na niego a on zapiło się w pas i wygodnie się usadowił
Ja dotknęłam świeżej nowej kierownicy i rozejrzałam się po desce rozdzielczej samochodu. Był to wersja najmocniejsza Type R elementy były czerwone i sam znaczek na samym środku kierownicy oznaczał wszystko. Spojrzałam na ekran GPS prowadził mnie do sklepu, spojrzałam kontem oka na bruneta
- Ustawiłem ci nawigacje, więc możemy jechać 
- Dobrze 

Włożyłam kluczyk do stacyjki i odpaliłam silnik usłyszałam miły dla ucha pomruk, to mnie się w hondach podobało, nawet moja słaba wersja na gaźnikach miała ten piękny klank. Wcisłami sprzęgło i wbiłam jedynkę, auto ruszyło, łatwość sterowania samochodem mnie urzekał. Wyjechaliśmy z podjazdu. i dodałam gazu zaczęliśmy się rozpędzać 2, 3,4 a samochód przyśpieszał coraz bardzie z każdym wbiciem biegu słyszałam gdy turbo upuszczało powietrze. Była już jesień wiec samochód do Intercooler dostawał świeże dawki powietrza. Spojrzawszy na wskaźniki. 
Po nie całych 10 minutach byliśmy już na parkingu pasażu handlowego 
zagasiłam samochód i spojrzałam na bruneta on uśmiechną się do mnie, wysiedliśmy z samochodu a ja podałam mu kluczyki 
- Nie chce jest twój 
- Co - spojrzałam na niego zdziwiona - Ja to 
- Tak to, to twój prezent urodzinowy 
- Nie żartuj 
- Nie żartuje 
- Ja nie mogę go przyjąć 
- Spokojnie wszyscy się na niego złożyliśmy 
- Ee ale ja mam już auto 
- Twój samochód to klasyk, a to będzie twoja zabawka 

Patrzyłam na niego zdziwiona a on z uśmiechem na twarzy złapał mnie za dłoń i pokierowaliśmy sie na pasaż zrobiliśmy potrzebne zakupy o które prosiła nas Sakura, ja kupiłam sobie cole, kiedy mieliśmy wracać już do samochodu. Sasuke zaciągną mnie jeszcze jedno miejsce. 
 Weszliśmy do sklepu motoryzacyjnego a brunet podszedł do kasy. 

- Dzień dobry, zamawiałem tu bluzę 
- Tak jest już gotowa 
- Dziękuje - spojrzałem na blondynkę - Chodź na chwile - Podeszła - Przymierz to - Podałem jej siad kę i wygoniłem do przebieralnie, po chwili wyszła  - Dobra jest 
- Tak. Dziękuję 
- Bierzemy 
- 130 zł 

Zapłaciłem i wyszliśmy z sklepu, dziewczyna szła za mną, spojrzałem na nią kontem oka. przyglądała się c chwila bluzie, a mnie uśmiech nie schodził z twarzy. Będąc już przy samochodzie włożyłem zakupy da bagażnika i pokierowałem się na miejsce pasażera a ona kierowcy. 
Byliśmy po 10 min już w domu wszyscy gotowi pojechaliśmy na tor trochę poszaleć. Ja jak zwykle ścigałem się z bratem blondynki i swoim. Dziewczyny siedziały w tym czasie w kawiarni a Naruko dokształcała się w kontrolowanym poślizgu na specjalnie przygotowanej do tego płycie. 
Gdy już po kilku gadzinach byliśmy lekko umęczenie i zadowoleni pokierowaliśmy się do klub spiż. 
Zaparkowałem koło samochodu blondynki no tak moje R8 wyglądało przy tym masywnym aucie jak mały resorak. Weszliśmy do klubu przywitali nas ochrona oraz rezydenci. Weszliśmy do góry a tam już czekał na nas szef klubu i jednocześnie nas znajomy 

- Dziki, że przyjechaliście 
- Spoko co jest 
- Chciałem byś wystąpił w klipie na 10 urodziny klubu 
- Klipie, 
- Tak 
- No spoko a co 
- Udostępnię wam klub i oczywiście zapłacę 
- Oooo Pasuje bo naruko chciała właśnie coś w klubie zorganizować 

Wszystkie pary oczu znalazły się na mnie, lekko wystraszona cofłam sie ale dużo mi nie bylo to dane gdyż, stał za mna Itachi spojrzała na niego przepraszająco a on puscił mi oczko 

- Ty jesteś Naruko 
- Tak 
- Masz piękny głos może zaśpiewała byś właśnie z Sasuke 
- Dobry pomysł 
- Bo w sumie teledysk już jest teraz tylko potrzebuje wasz głos 
- Teskt masz 
- Tak 
- Ok to jedziemy do studia to nagrać 
- Pojadę z wami 
- Ok 

Wyszliśmy z studia, z nami szef klubu pokierowaliśmy się do samochodów. Shikamaru stał i czaka z kim ma jechać spojrzałem na niego i na naruko ona kiwła mi głową, zacząłem z nią się porozumiewać jak z jej bratem. 
- Zapraszam do mnie 
- O Dziękuję. 
- Sasuke 
- Już ci ustawiłem
- Dziękuję 

Wsiedliśmy do samochodów pierwsza wyjechała Naruko ja też za nią a za mną reszta. 
Pp kilku minutach byliśmy pod studiem weszliśmy do pomieszczenia a tam czekał na nas Kakashi wraz Sugetsu i Karin. Spojrzałem na nich i złapałem dłoń blondynki czerwone spojrzenie odrazu padło na nasze splecione dłoni odwróciła od nas swój wzrok. Brat dziewczyny podszedł do mnie kłaniając się mi i wyciągając dłoń do dziewczyny 

- Chciałem was przeprosić za nasze zachowanie, w szczególności ciebie Naruko, nie znałem ciebie a naskoczyłem, przepraszam za moje zachowanie 
- Um nic się nie stało 
- Przyszłe po rozum do głowy ? 
- Tak. Zrozumiałem twoje słowa bardzo dobrze i jak mówiłeś, przemówiłem Karin do głowy. Przyszliśmy was szczerze przeprosić i spytać o szanse 
- Twoje przyjąłem przeprosiny - mój wzrok padł na posmutniałą dziewczynę, jej brat szturchnął ją a ona na mnie spojrzała podchodząc do mnie - Karin 
- Przepraszam Sasuke-kun, nie chciałam się tak zachować wobec ciebie i jej 
- Ona ma imię 
- Przepraszam. i w stosunku do Naruko myślę, że mi wybaczysz i dasz mi szanse 
- Zastanowi się 
- Ja ci wybaczam 

Spojrzałem na naruko która puściła moją dłoń i podeszła do rudowłosej ściskając jej dłoń, Normanie padłem, za szybko wybacza ludziom za szybko, 

- Nie przejmuj się Sasuke przejdzie mu, cieszę się że wszyłaś pierwsza z inicjatywą przeproszenia 
- Co ?
- Wiem, że prawdopodobnie kochasz Sasuke. 
- Ty 
- Jest dość wyjątkowym człowiekiem, ale nikogo nie zmusisz do kochania, wiec może spróbuj rozejrzeć się do okoła na pewno jest jakiś chłopak który cie kocha 

Patrzyłem na dziewczynę w szoku. Ale z ciekawością i wrażeniem zaskakiwała mnie każdego dnia coraz to nowymi rzeczami. wymionem grupkę osób i podeszłam do konsoli. Przy której stał już Shikamaru oraz Kakashi przesłuchiwaliśmy podkład oraz czytałem tekst. 
Gdy już wszystko wiedziałem podeszłem do blondynki a obok mnie stała rudowłosa, przed założeniem słuchawek dziewczynie 

- Posłuchaj tu masz tekst. Zastanów się jak to ułożyć 
- Dobrze 
- Jak przesłuch zaczniemy. 
- My już pójdziemy Sugetsu 
- O no tak 
- Morzecie zostać. ocenicie razem jak wyszło 
- No Ok 

Gdy blondynka już przesłuchała wszytko była gotowa weszliśmy do pomieszczenia dźwiękoszczelnego, założyliśmy słuchawki a następnie dałem znak kakashiemu 

Usłyszeliśmy pierwsze tony i zacząłem, tekst miałem przed sobą, wczułem się w to 

Ha ha jesteście gotowi
Mm mm mm ha mocni spiżowi
A ha ha ha jesteście gotowi
Mm mm mm ha mocni spiżowi

Nadchodzi wieczór uderzamy do Spiżu
Kocham ten klimat i ten powiew prestiżu
One w negliżu, a my w pobliżu
Dzisiaj lecimy na pełnym spiżu
Kiedy jesteś tu należysz do elity
Muza, światło, dźwięk efekt jest niesamowity
Rekord pobity, znowu ludzi tysiące
I te kobiety takie gorące!

zaraz po mnie zaczęła naruko, wsłuchiwałem się w tony. Noga sama mi poszła w ruch 


Katowice nocą ze spiżową mocą
I z waszą pomocą damy czadu dziś
Jest karmelowe jasne i miodowe
Dziewczyny gotowe no to wszyscy Spiż
Katowice nocą ze spiżową mocą
I z waszą pomocą damy czadu dziś
Jest karmelowe jasne i miodowe
Dziewczyny gotowe no to wszyscy Spiż

Moja kolej. 

Nadchodzi wieczór więc wbijamy na miasto
Lecz wszędzie pusto tylko w jednym klubie ciasno
Słuchaj niewiasto, tak w dobrej wierze
Widzę Cię w Spiżu dziś na imprezie
Najlepsze piwo i rezydenci
Tak już od środy w Spiżu się kręci
Cztery bary, dwa poziomy i cztery sale
Tu przez cały rok jest jak w karnawale

I refren znów należał do Naruko. 
Bardzo mnie ciekawiło jak to wyszło. 

Katowice nocą ze spiżową mocą
I z waszą pomocą damy czadu dziś
Jest karmelowe jasne i miodowe
Dziewczyny gotowe no to wszyscy Spiż
Katowice nocą ze spiżową mocą
I z waszą pomocą damy czadu dziś
Jest karmelowe jasne i miodowe
Dziewczyny gotowe no to wszyscy Spiż

Poniosło mnie, bardzo mi się to spodobało. A klub był znany na całym mieście 

Zrobimy niezły szum, tylko w Spiżu taki tłum
Idziemy na VIP room - whisky, wódka albo rum
Zrobimy niezły szum tylko w Spiżu taki tłum
Idziemy na VIP room - whisky, wódka albo rum



Katowice nocą ze spiżową mocą
I z waszą pomocą damy czadu dziś
Jest karmelowe, jasne i miodowe
Dziewczyny gotowe no to wszyscy Spiż
Katowice nocą ze spiżową mocą
I z waszą pomocą damy czadu dziś
Jest karmelowe, jasne i miodowe
Dziewczyny gotowe no to wszyscy Spiż

Po z kończonym utworze wszyliśmy z pomieszczenia, naruko stanęła koło mnie a Kakashi puścił to tym razem nagrane razem, z naszymi głodami, wsłuchiwałem się w całość 
Wsłuchiwałem się w nasze głosy w głos Naruko, szybko się uczyła. Cieszyło mnie to bardzo, nuta wyszła za pierwszym razem, spojrzałem na Shikamaru o on na mnie podobało mu się i to bardzo. Kakashi zgrał mu to na płytę i podał. Trzymał to jak jakiś skarb. 
Podszedł do mnie i uścisnął mi dłoń 

- Dzięki wielkie, oraz zapraszam was na 10 urodziny klubu 
- Kiedy dokładnie 
- za 3 dni 
- O to ja chciała bym z panem na osobności porozmawiać 
- Żaden pan, po prostu Shikamaru 
- Przepraszam, mogła bym na osobności ? 
- Oczywiście 

Wyszła z szefem klubu z pomieszczenia, uśmiechałem się a brat dziewczyny próbował podsłuchiwać spojrzałem na niego ja masuje sobie głowę od uderzania Sakury zaśmiałem się pod nosem 

- Nie wiesz, że to nie ładnie podsłuchać 
- Musisz mnie odrazu bić 
- Nic innego na ciebie nie działa 
- eh przepraszam

Po nie całych 20 minutach Naruko wróciła sama do pokoju, z uśmiechem na twarz. czyli było wszystko dogadane. Ubrałem na siebie bluzę i kierowałem się do wyjścia. jakie było moje zdziwienie jak Naruko się nie zbierała kiedy wszyscy wyszli ja spojrzałem na nią 

- Nie jedziesz do domu ? 
- Nie przyjadę wieczorem 
- Czemu ? 
- Mam do nagarnia kila rzeczy 
- Sama ? 
- Tak 
- Zostać 
- Nie musisz, jedź odpocząć ja wrócę sama 
- To pojadę ale daj mi znać to przyjadę po ciebie 
- Poradzę se, nie martw się jak skończę napisze ci 
- No dobra. 

Wyszyłem lekko nie zadowolony ale ufałem jej pokierowałem się do samochodu ale pierw podeszłem do Hondy Naruko i ustawiłem GPS do domu. Był gotowy jak otworzy auto załączy się sama, wsiadłem do swojego R8 i odjechałem gazując, 

- Gotowa 
- Tak 
- To zaczynajmy 
- Tak 

 Gdy chciałam wejść do pomieszczenia nagraniowego usłyszał warkot silnika odrazu zrozumiałam że to brunet dał o sobie znać, uśmiechałam się i weszłam do pomieszczana . 





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

10. To Dla Ciebie Pragnę Żyć

Stałam jak wryta Patrzyłam na niego Jak on hardo patrzy W oczy mojego ojca. Moje myśli krążyły w okół słów, rozmowy którą słyszałam za ściany, jak to moja mama im pomagała po stracie rodziców. Jak byli zdani sami na siebie, a moje problemy ? Przy tym były koszką z mleczkiem. Tak bardzo zrobiło mi się go żal .. Spojrzałam w ich kierunku, spojrzałam na mojego ojca jak podszedł bliżej chłopaka i położył swą dłoń na jego ramieniu. - Sasuke - dotkłem jego ramienia a on spojrzał na mnie - To ja dziękuję, dziękuje ci że to w tobie się zakochała i wierzę, że będzie z tobą szczęśliwa  - Będzie, dopilnuje tego Nie wytrzymałam, byłą pod tym względem płaczliwa, z łzami w oczach podbiegłam do bruneta przytulając się do niego jednocześnie wybuchając płaczem, czułam jego uspakajający i lekko kołyszący dotyk. Uspakajał mnie Poczułem szarpniecie, gdy spojrzałem na osobę do siebie przytuloną zobaczyłem blondynkę, córkę mężczyzny. Od razu ją do siebie przytulałem i uspakajałem...

7. Euforia..

Nastał dzień 10 urodzin klubu Spiż, szykowaliśmy się właśnie na ta noc. Dziewczyny w pokoju Naruko a u faceci w Moim pokoju, już drinkowali by już lekko się pobudzić, Byłem jednym z kierowców więc krotko mówiąc siedziałem o suchym pysku. Przy samej coli  Siedziałyśmy w moim pokoju dziewczyny się malowały i szykowały. Ja spakowałam do swojej torby kilka ciuchów,  Dziewczyny pozwalały sobie już na małe drinki. Ja byłam drugim kierowcą.  Gdy byłyśmy gotowe, ruszyliśmy do wyjścia, chłopaki już na nas czekali, wyszliśmy na zewnątrz spojrzałam na podjazd stały tam dwa skarby mój i sasuke. Spojrzałam na niego a on podszedł do mnie  - Też masz  - Tak, kupiłem go w tym samym dniu co twojego  - Czemu dopiero dziś jest  - Jest parę przeróbek  - Np ?  - Jest cały czarny jak widzisz, Tylko został czerwony znaczek i zaciski hamulców  Spojrzałam na niego, oraz na podjazd jak na hondę bruneta robiła wrażenie delikatnie ośw...